piątek, 21 kwietnia 2017

Tysiąc pięter Katharine McGee #Eris

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10


  Moimi rodzicami są Caroline i Everett, była modelka i lekarz. Ich wysoki status sprawia, że jestem dumna z tego, że mogę nazywać się Eris Dodd-Radson. Mieszkam na jednym z najwyższych pięter Wieży, nasze mieszkanie jest godne pozazdroszczenia, a wysoko rozwinięta technologia ułatwia mi życie na każdym kroku. Moja idylla kończy się z chwilą, gdy dowiaduję się, że mój ojciec nie jest moim biologicznym ojcem. Z dnia na dzień rodzina się rozpada, a ja wraz z mamą lądujemy na 103 piętrze. Ta wiadomość była niczym cios, a malutkie i ciasne mieszkanko wcale nie poprawiło mojego nastroju. Czułam się przytłoczona, stłamszona, zraniona tym, że osoba, którą kochałam przez osiemnaście lat nagle się ode mnie odcięła. Oczywiście nikt z moim znajomych nie może się dowiedzieć o mojej fatalnej sytuacji materialne, a w szczególności Avery Fuller, która zapewne by się nade mną litowała, a tego bym nie zniosła. W tym zapomnianym przez Boga miejscu poznałam Mariel, dziewczynę mieszkającą po sąsiedzku, która ciężko pracuje i żyje skromnie, a mimo tego jest serdeczną osobą. Polubiłyśmy się z wzajemnością i jest szansa, że może wyniknie z tego coś więcej. Jeśli chodzi o moją rodzinę, to mama nalega bym poznała swojego prawdziwego ojca, ale czy ten mężczyzna będzie chciał mieć do czynienia z córką, o której istnieniu nie wiedział?
   Na przykładzie historii Eris widzimy dokładnie, jak Wieża określa status i przynależność jej mieszkańców. Na najwyższych piętrach mieszkają bardzo bogaci ludzie, którzy wszystko mają za pewnik. Luksusowe wnętrza, przyjęcia i wszelkie udogodnienia sprawiają, że nie zdają sobie sprawy, jak żyją rodziny z niższych pięter. Eris doświadczyła tego na własnej skórze, gdy była zmuszona zamieszkać w obskurnym miejscu bez środków do życia.
   Świat wykreowany w powieści Katharine McGee jest niesprawiedliwy, pełen kontrastów,ale i snobistycznego podejścia. Aby się o tym przekonać zachęcam do zapoznania się z historią zawartą na kartach tej książki.






6 komentarzy:

  1. Czeka ta książka u mnie na swoją kolej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest cudowna. Na pewno się skuszę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam ochoty na książkę, więc nie wypowiem się co do bohaterki, ale ciekawe przedstawienie sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń