sobota, 22 kwietnia 2017

Tysiąc pięter Katharine McGee #Leda

Ilość stron: 418
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10



     Nie wspominam najlepiej minionego lata. Ja, Leda ostatnie miesiące spędziłam w Srebrnej Zatoce. Byłam w strasznym stanie, gdy trafiłam na odwyk,a agresywne zachowanie potęgowało zażycie w ogromnej ilości xenperedrenemu. Dlatego wcale nie dziwię się moim rodzicom, że stracili do mnie zaufanie. Właśnie wróciłam do mieszkania na 962 piętrze i pragnę wrócić do życia towarzyskiego. Niestety moja matka stała się nadopiekuńcza i próbuje mnie kontrolować. Oczywiście nikt z moich bogatych znajomych nie wie, gdzie byłam. Wstydzę się tego, że mogłam skończyć jak ci żałośni ćpuni z niższych pięter. Nadszedł czas, by utrzymać emocje w ryzach, zwłaszcza, że do Nowego Jorku po długiej nieobecności wrócił Atlas. Brat Avery Fuller jest doskonałym mężczyzną, przy którym miękną mi kolana. Cały czas wspominam tamtą noc w Andach, którą razem spędziliśmy. Oczywiście nie przyznałam się mojej przyjaciółce, że byłam z jej bratem, gdyż mogłaby uznać, że nie jestem dla niego dość dobra. Muszę dowiedzieć się, dlaczego chłopak nagle zniknął i czy to miało coś wspólnego ze mną. Liczę na to, że odnowimy znajomość i oficjalnie staniemy się parą. Jako że Atlas jest bardzo tajemniczy w tej kwestii muszę korzystać z pomocy pewnej osoby, która bez problemu zdobywa dla mnie nowe informacje. Niestety powoli wszystko się komplikuje: z kim jeszcze umawia się Fuller oraz dlaczego mój ojciec spędza czas z dziewczyną będącą moją rówieśniczką? Muszę poznać ich sekrety, by wykorzystać je do własnych celów.

   Leda jest bohaterką, której nie polubiłam i to bardzo. Okazała się być niezrównoważoną manipulantką, która ulega narkotykom i chorobliwej zazdrości. Jej bezmyślne działania doprowadziły do tragedii i pokazały, jak bezwzględną jest osobą. 
   Książka ma wiele rozbudowanych wątków, które bez wątpienia potrafią zainteresować czytelnika. Liczne perypetie bohaterek, choć często naiwne są wciągające i nie pozostaje nic innego, jak czytać kolejne rozdziały.




4 komentarze:

  1. Muszę ją przeczytać! Spotkałam się już z wieloma opiniami i wszystkie były pozytywne, więc jak tylko nadrobię zaległości (albo wcześniej, kto wie) na pewno po nią sięgnę :)
    aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ledę polubiłam najmniej z oczywistych przyczyn.. głównie przez jej obsesję na punkcie Atlasa i że popadła w narkotyki przez zakochanie :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mimo wszystko bardzo ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń