niedziela, 28 czerwca 2015

BOOKATHON-podsumowanie

  Niestety nie udało mi się w pełni zrealizować wszystkich zadań tego maratonu, ale i tak czuję się dużo bogatsza o te doświadczenia czytelnicze.
Podsumowując udało mi się przeczytać w całości:
- Znalezione obrazy dla zapytania rywalki  jako książkę, której nie dokończyłam
- Znalezione obrazy dla zapytania bez skazy jako książkę, która czekała na mnie od lat
Znalezione obrazy dla zapytania love rosie  i dosłownie wczoraj, jako bestseller, którego nie przeczytałam oraz obejrzałam cudowną ekranizację tej książki

Jeśli chodzi o klasykę, czyli gatunek, po który rzadko sięgam to przeczytałam zaledwie 50 stron Wichrowych wzgórz, ale mam zamiar już wkrótce ją dokończyć.
I  kolejnym niewypełnionym zadaniem było przeczytanie książki, którą wybrała dla mnie inna osoba, a było to Losing hope Coollen Hoover .

Mimo wszystko jestem z siebie dumna, że udało mi się zrealizować aż 4 czytelnicze wyzwania, bo w końcu mogło być gorzej, prawda?

Dajcie znać, jak Wam minął ten pracowity tydzień pod względem czytania i czy udało się Wam całkowicie ukończyć BookAThon? :)

3 komentarze:

  1. Ja też nie wypełniłam wszystkich wyzwań, jednak jestem z siebie zadowolona. Wichrowe wzgórza niedawno kupiłam i mam w planach przeczytać. Film Love, Rosie bardzo mi się podobał, a książki nie czytałam jeszcze ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się udało było ciężko Ale dałem radę :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również nie udało się wypełnić wszystkich wyzwań,a dokładnie tylko drugiego. Przeczytałam trzy książki i jestem z siebie dumna :D, bo i tak nie miałam zbytnio czasu :(...

    OdpowiedzUsuń