czwartek, 16 lipca 2015

46. Kwiaty na poddaszu Virginia C. Andrews

Ilość stron: 384
Wydawnictwo:Świat Książki
Rok wydania: 2012
Ocena: 8/10

   Po śmierci głowy rodziny, Dollangangerowie zostają bez środków do życia i perspektyw. Matka czwórki małych dzieci jest zmuszona odnowić kontakt ze znienawidzonymi rodzicami i prosić o tymczasowe schronienie.
   Dziadkowie są starzy, podupadający na zdrowiu i bardzo mściwi. Za to, że ich jedyna żyjąca córka wyszła za mąż za swojego wujka wydziedziczyli ją, jej potomstwo, uznając ten postępek za śmiertelny grzech. Gdy bohaterowie przybyli do ogromnej rezydencji matka wraz z babką umieściły je na poddaszu, gdzie miały pozostać do chwili, gdy dziadek przebaczy im matce oraz oswoi się z myślą, że ma wnuków. Z jednej nocy pobyt dzieci w zamknięciu przeistaczał się w tygodnie, miesiące i lata. Z pozoru miały wszystko: piękne zabawki, drogie ubrania, gadżety, jedzenie, ale brakowało im miłości, światła słonecznego, powietrza i kontaktów z rówieśnikami. Najmłodsze bliźnięta z biegiem czasu za rodziców zaczęły uznawać swojego najstarszego brata i niewiele młodszą siostrę. 
   Ta książka wstrząsnęła mną. Nienawidziłam właścicielki domu, za to jak potrafiła okrutnie bić, traktować i głodzić swoje wnuki, i ich matki, która kochała tylko bogactwo i wkrótce to ona stawała się główną przyczyną cierpienia maluchów i ich starszego rodzeństwa. Nie jestem w stanie zaakceptować tego typu zachowań, ale niemniej pisarka wciągnęła mnie do tego wypaczonego świata i wręcz nie mogłam oderwać się od lektury. Z całych sił pragnęłam kary dla kobiet-potworów i cudownego uwolnienia dla sierot. 

11 komentarzy:

  1. Ta książka jest nie dla mnie. Chyba nie dałabym rady jej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że trzeba przygotować się na nią psychicznie i mieć świadomość ze będzie się cierpieć razem z bohaterami :-)

      Usuń
  2. Brzmi naprawdę przerażająco. Ale równocześnie intryguje. Chyba po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba muszę zaczekać z czytaniem tego typu książek, bo jak na razie jestem zbyt wrażliwa i nie zniosłabym cierpień tych dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko sięgam po tego typu książki, ale wbrew pozorom te dzieci potrafiły jakoś sobie radzić z przeciwnościami losu i ta książka w pewien sposób zmieniła moje spojrzenie na świat.

      Usuń
  4. Czytałam już dwie książki z te serii i jak na razie całkiem mi się podoba. Niedługo pewnie sięgnę po kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie muszę przeczytać! Ta książka zaprząta mi głowę od paru dobrych miesięcy, a myślę, że się w niej odnajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka cieszy się dużą popularnością w blogosferze, więc kiedyś ściągnęłam ją na czytnik. Potem próbowałam czytać, ale mnie nie wciągnęła, niestety.

    Jeśli mogę coś zasugerować: łatwiej się czyta wyśrodkowane teksty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ta książka również bardzo wciągnęła :) Czułam smutek wtedy gdy czuli go bohaterowie i cieszyłam się razem z nimi. Zresztą cała seria jest wspaniała i godna polecenia :) /Claudie

    Pozdrawiam!
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli liczysz na zemsty czy pozytywne rozwiązania, lepiej daj sobie spokój z powieściami autorki - ilość nieszczęść na centymetr kwadratowy książki jest tu niesamowita. ;) Faktem jest jednak, że powieści Andrews wciągają - ten cykl przeczytałam właściwie jednym tchem. Podoba mi się, że większość rzeczy jest dobrze umotywowana, choć wiele osób narzeka na posępny nastrój opowieści. Co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń