piątek, 27 listopada 2015

89. Saga księżycowa. Scarlet Marissa Meyer

Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2013
Ocena: 7/10

   "Saga księżycowa" inspirowana jest znanymi nam z dzieciństwa baśniami. Jako, że kopciuszkowa historia dziewczyny-cyborga ogromnie mi się podobała, to postanowiłam kontynuować swoją przygodę z tymi książkami. Nie ukrywam, że trochę zwlekałam z sięgnięciem po drugi tom, gdy dowiedziałam się, że następuje tu zmiana głównej bohaterki, a że bardzo polubiłam Cinder, to nie bardzo mi to odpowiadało. Jednak nie miałam najmniejszych powodów się obawiać, gdyż dzięki temu poznałam kolejne ciekawe postacie.
   Na samym początku poznajemy Scarlet Benoit, energiczną dziewczynę, której kilka tygodni temu zaginęła babcia. Jest sfrustrowana, gdyż władze po bardzo krótkim czasie zaniechały dalszych poszukiwań. Światełko pojawia się, gdy na jej drodze staje przystojny chłopak, na którego wszyscy wołają Wilk i który twierdzi, że jest w stanie doprowadzić ją do porywaczy. Jak już zapewne wszyscy się domyślili Scar została przyrównana do Czerwonego Kapturka, a Wilk no nie ukrywajmy do Wilka :)
   W równoległym czasie toczą się dalsze lody Cinder, która została wtrącona do więzienia przez złowrogą królową Lewanę. Rezolutna bohaterka po krótkim czasie ucieka z celi w Nowym Pekinie, a jej wspólnikiem staje się zdrajca i były kapitan Thorne, który zachwycił mnie swoim sposobem bycia. Ta dwójka mimo, że bardzo się od siebie różni stworzyła wspaniały zespół i razem są w stanie daleko zajść. 
   W tej części mamy sporo wątków, nie da się również zapomnieć o cesarzu Kai'u, który choć nie chce się do tego przyznać zauroczył się małą zbiegłą Lunarką. Akcja pędzi cały czas i mimo że przybyło nam sporo bohaterów, to spokojnie można ich dobrze poznać. Niewykluczone jest też, że losy Cinder i Scarlet wkrótce się skrzyżują, gdyż te dwie dziewczyny odgrywają kluczową rolę w tej historii, a autorka wykonała kawał dobrej roboty i w cudowny sposób tak powiązała ze sobą różne wątki, że splatają się one w spójną całość.
   Kontynuacja bardzo mi się podobała i nie ukrywam, że jestem wściekła na wydawnictwo za to, że postanowiło przerwać w połowie wydawanie tej sagi, a szkoda bo jest wyjątkowa i świetnie się przy niej bawiłam. Jednak nie zniechęcajcie się tym, bo przecież można czytać kolejne tomy po angielsku, a będzie to idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym.

15 komentarzy:

  1. Ja przeczytałam Cinder i książka mi się podobała. Nadal nie sięgnęłam po drugi tom, chyba ze względu na zaprzestanie wydawania tej serii. No nie wiem jak tak można! Jeżeli już przeczytam to zapewne w elektronicznej wersji:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą sagę. Jest naprawę rewelacyjnie napisana.
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś i tak do tej sagi nie ciągnie... No może kiedyś... Ale na penwo nie teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. SAGA KSIĘŻYCOWA!!!!! To moje życie!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 Trzeci tom jest jeszcze lepszy, ale nie wiem, jak to możliwe. <3 <3 <3 <3 <3 <3 Chcę Winter. <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam historie, które są inspirowane baśniami, więc ta saga może przypaść mi do gustu. Szkoda tylko, że wydawnictwo przerwało jej wydanie w połowie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas się zastanawiam, bo właśnie zniechęca mnie wa fakt że seria została wydana tylko w połowie. A czytanie po angielsku mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwa pierwsze tomy przeczytałam dość dawno temu i strasznie mi się spodobały. Szkoda, że wydawnictwo porzuciło serię :/
    Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzieś się spotkałam z tą powieścią jednak nie miałam możliwości jej przeczytać ;D
    Może kiedyś się uda w końcu ;D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas się łudzę, że wydawnictwo powróci do tej serii :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się być ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo pozytywnych opinii słyszałam o tej serii i od dłuższego czasu mam ochotę ją przeczytać. Ale chyba zacznę od pierwszego tomu czytać ją po angielsku skoro nie ma w całości polskiego wydania... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do mnie, recenzje książek oraz inne ciekawe tematy :)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja podziękuję tej serii, ale to tylko dlatego, że w Polsce nie ma wydanych wszystkich części. Nie znoszę zostawiać tak serie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet podobała mi się pierwsza część, ale druga była irytująca - pamiętam, że były elementy, które jakoś nie trzymały się kupy, poza tym zabrakło czegoś ożywczego, nowego w postaci głównej bohaterki. Była taka sztampowa...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy pomysł na serię, ale rzeczywiście fakt, że wydawnictwo zrezygnowało z wydawania dalszych części zniechęca do czytania. Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

289. Gwiezdny pył Neil Gaiman