piątek, 25 grudnia 2015

96. Utrata Rachel van Dyken

Ilość stron: 299
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10

    Kiersten rozpoczyna pierwszy rok studiów i choć powinien być to dla niej wyjątkowy czas, to dziewczyna z powodu rodzinnej tragedii żyje zamknięta w skorupie i tylko leki antydepresyjne pomagają jej jakoś przetrwać kolejne dni.
   Weston jest synem miliardera, świetnym rozgrywającym i wygląda jak młody bóg. Wydaje się, że historia mogłaby być banalna: cierpiąca na depresję dziewczyna spotyka księcia z bajki. Jednak życie to nie bajka, a Wes od długiego czasu zmaga się z zagrażającym jego życiu nowotworem i tylko bardzo skomplikowana operacja może uratować mu życie.
   Gdy los postawił tę dwójkę na swojej drodze ich dotychczas ponure i pełne zrezygnowania postawy zmieniają się. Miłość, która ich połączyła sprawiła, że w ich serca wkradła się nadzieja na lepszą przyszłość. Mimo, że bohater jest świadomy tego, że być może jego czas wkrótce się skończy, to uparcie odmawia powiedzenia prawdy swojej ukochanej. Boi się, że przez to mógłby ją stracić i woli po prostu cieszyć się chwilą.
   Ogromnym plusem tej książki jest kreacja bohaterów, gdyż są bardzo prawdziwi i wielu czytelników mogłoby się z nimi utożsamiać. Narracja prowadzona jest z perspektywy zarówno Westona jak i Kiersten, więc mogliśmy ich dobrze poznać i się do nich przywiązać. Oprócz dwójki głównych postaci moją uwagę zwrócili również ich przyjaciele, czyli Gabe i Lisa. Są to osoby bardzo zabawne, pełne życia, ale jak każdy zmagający się ze swoimi demonami. Chciałabym, żeby w kolejnych tomach ich historia została bardziej rozwinięta.
    Wiadomo, że jako książka z gatunku young adult "Utrata" miała swoje przesłodzone momenty, ale także i mnóstwo mądrych i dających do myślenia sentencji. Uważam, że powieść Rachel van Dyken jest pozycją godną uwagi, gdyż opowiada o walce z chorobą w imię miłości, przyjaźni i zwraca uwagę na to, żeby cieszyć się każdą chwilą, gdyż nigdy nie wiadomo, co może czekać człowieka za dzień, tydzień czy rok.

12 komentarzy:

  1. Jest to ciekawa pozycja, jednak dla mnie przesłodzona. Momentami było naprawdę za dużo tej słodyczy. Ogólnie cała historia była w porządku, bohaterowie również. Mimo wszystko jeszcze nie sięgnęłam po kolejny tom i nie wiem czy to zrobię. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przymykalam oko na przeslodzone sceny, bardziej skupialam się na charakterze bohaterów :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnej książki Rachel Van Dayken, ale naprawdę bardzo chcę to w końcu zrobić, bo sądzę, że ich klimat jest dla mnie wprost idealny!
    Wesołych Świąt!
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, mam nadzieję że jej książki przypadną Ci do gustu ;)

      Usuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem chyba jedyną osobą, która tej książki nie trawi. Wszystko jest przesłodzone i wyidealizowane.

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale w sumie każdemu podoba się co innego :)

      Usuń
  5. Książkę zapisałam sobie na liście. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się z nią zapoznać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie, ale w sumie wiele osób poleca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym kiedyś przeczytać tę książkę, jak dla mnie wydaje się bardzo ciekawa i chcę wyrobić sobie o niej opinię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się to bardzo mądra książka, jednak chwilowo chyba nie dam rady jej przeczytać. Mimo to może kiedyś... Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń