piątek, 29 stycznia 2016

111. Jak najdalej stąd Andrea Portes

Ilość stron: 240
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10

   Główną bohaterką książki Adrei Portes jest zaledwie trzynastoletnia Luli. Młoda dziewczyna nie ma w życiu lekko. Mieszka w gospodarstwie z rodzicami, którzy nałogowo sięgają po alkohol. Dzikie awantury, wyzwiska i zniknięcia matki z domu są na porządku dziennym. Żeby jakoś przetrwać Luli postanawia uciec od destrukcyjnej rodziny i poszukać szczęścia w wielkim świecie. Łapiąc stopa poznaje szemranego chłopaka Eddiego, a potem dziewczynę lekkich obyczajów Glendę. Oboje wprowadzają ją w świat pełen oszustw, kradzieży i narkotyków. Jak się okazuje dziewczynka nie w taki sposób wyobrażała sobie wkroczenie w dorosłość.
   Ogromną zaletą  tej pozycji jest zastosowanie narracji pierwszoosobowej. Dzięki temu możemy od podszewki poznać Luli, zagłębić się w jej świat i zapoznać się z jej przemyśleniami na temat tych wszystkich podłych rzeczy, które ją spotkały. Ogromnie współczułam tej bohaterce smutnego dzieciństwa, pozbawionego miłości i troski rodziców. Jak na tak młodą osobę wykazała się ogromną odwagą uciekając z nieznane i nie mając pojęcia, na jakich ludzi przyjdzie jej trafić. Była to desperacka decyzja i przyniosła jej więcej szkody niż pożytku. Nie mniej jednak potrafiła zadbać o siebie, choć los od samego początku nie był dla niej łaskawy. Pozostali bohaterowie wnieśli mnóstwo zmian w jej nowym życiu, jednak ja i tak skupiałam się bardziej na przeżyciach uciekinierki.
   W tej książce nie znajdziemy porywającej akcji, dramatów miłosnych. Luli opisywała wszystko chłodnym okiem, nie reagowała emocjonalnie na te złe rzeczy, jakie jej się przytrafiały. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek zalewała się łzami. Chyba w pewien sposób pogodziła się ze swoją dosyć marną egzystencją.
   Podsumowując, "Jak najdalej stąd" jest poruszającą trudne tematy i refleksyjną pozycją. Jednocześnie jest bardzo prawdziwa i jak tylko się dowiedziałam, że jest film na jej podstawie, to stwierdziłam, że koniecznie muszę go obejrzeć. Powieść polecam zdecydowanie wszystkim: zarówno miłośnikom obyczajówek jak i fanom fantastyki, którzy poszukują nowych wyzwań.

Za możliwość  przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins
Recenzja dostępna również na:
matras.pl 
empik.pl   
bonito.pl   
granice.pl
lubimyczytac.pl

12 komentarzy:

  1. Widziałam tę książkę w zapowiedziach, ale jakoś nie mam na nią ochoty...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poszukuję wyzwań - dopiero co skończyłam Panikę, więc to za dużo YA, jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi dość ciekawie. Chyba sięgniemy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś słyszałam o filmie, ale przeszłam obok niego dość obojętnie. Chyba wolałabym najpierw przeczytać książkę. :)

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  5. Może być fajne :D
    Dam jej szansę :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej książce . Wydaje mi się,że to całkiem lekka lekturą, a jednocześnie poruszającą.
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  7. No dobra, drugi raz w ciągu 24 h spotykam się z recenzją tej książki i to recenzją pozytywną. Nie ułatwia mi ton jednak zadania, bo przez to moja lista lektur wydłuża się w nieskończoność

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki, które poruszają trudne tematy i skłaniają do refleksji. Ta powieść zbiera same pozytywne opinie, więc i ja będę musiała po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę mam w planach :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. To raczej nie dla mnie, już sam pomysł mnie nie za bardzo przekonuję. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba troszkę nie moje klimaty, ale może kiedyś... Pozdrawiam gorąco :).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

277. Poszukiwaczka Arwen Elys Dayton