sobota, 30 stycznia 2016

112. Osobliwy dom pani Peregrine Ransom Riggs

Ilość stron: 397
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2012
Ocena: 8/10

   Dziadek Jacoba już w dzieciństwie opowiadał chłopcu o potworach czyhających w ciemnościach. Uważał to za zwykłe bajki dopóki staruszek nie zginął zaatakowany przez monstrum, które widział tylko główny bohater. Od tej pory regularnie chodził do psychiatry i starał się nie popaść w szaleństwo, mimo że koszmary dręczyły go co noc.
   Wiedziony ostatnimi słowami dziadka wyrusza wraz z ojcem na wyspę, by odnaleźć dom, który w czasach wojny zamieszkiwał Abe. Jego dyrektorką była pani o nazwisku Peregrine i Jake podejrzewa, że kobieta choć sędziwa może jeszcze żyć i udzielić mu odpowiedzi na dręczące go pytania. Na miejscu otoczonym mokradłami usiłuje odnaleźć sierociniec. Jak się potem okazuje spotyka jedynie zniszczoną ruderę, a w środku kufer pełen tajemniczych i przyprawiających o gęsią skórkę zdjęć dzieci. Jednak to nie koniec przygód Jacoba i zagadka powoli zaczyna się rozwiązywać, gdy na jego drodze staje Emma oraz reszta osobliwych dzieci, które powinny być już starszymi osobami.
   Jeśli chodzi o powieść Ransoma Riggsa to nie ukrywam, że zainteresowałam się nią ze względu na okładkę. Ciężko jest oderwać wzrok od lewitującej Olivii, która jest niesamowicie intrygującą dziewczynką. Również w środku można znaleźć tego typu zdjęcia, które są tajemnicze, czasem wręcz przerażające i przede wszystkim idealnie oddają umiejętności osobliwych dzieci. Co do fabuły, od razu powiem, że nie została ona nakreślona jako typowy horror, jednak ma w sobie coś, co potrafi zaintrygować i sprawić, że czytelnik nie będzie w stanie oderwać się od pochłaniania kolejnych stron.
   Jacob jest typem chłopca, którego bardzo szybko można polubić. Był bardzo zżyty z dziadkiem i za wszelką cenę chce się dowiedzieć, czy potwory, które go zabiły istnieją naprawdę czy są tylko wytworem jego chorej wyobraźni. Jego determinacja była godna podziwu, a jest to cecha, którą bardzo cenię wśród postaci. Innymi wartymi uwagi bohaterami są oczywiście dzieci z sierocińca, ich niebywałe umiejętności nadawały im charakteru. Nie zapominajmy także o samej pani Peregrine, która była machiną nakręcającą te wszystkie rzeczy, które spotkały Jacoba w Walii.
   Uważam, że powieść Ransoma Riggsa jest jak najbardziej godna uwagi. Choć nie przeraża, to bardzo szybko potrafi porwać do świata pełnego stworzeń nie z tego świata. Na pewno spodoba się miłośnikom oryginalnych pomysłów na fabułę, wartkiej akcji, zapadających w pamięć bohaterów. Jednak moim zdaniem największym atutem tej pozycji było wykorzystanie tych niewiarygodnych, a zarazem autentycznych zdjęć.






 
 
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina
Recenzja dostępna jest również na:
matras.pl 
lubimyczytac.pl 
bonito.pl 
nakanapie.pl 
granice.pl 
 

18 komentarzy:

  1. Mam tę książkę w planach, ale nie są to jakieś bliskie zamiary i nie jest to książka, którą mam na swojej liście 'must read'. Niemniej jednak mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytam :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna intryguje mnie ta książka, ale jakoś mi z nią nie po drodze. Mimo tego na pewno kiedyś przyjdzie na nią czas :)
    Te zdjęcia są naprawdę dziwne, i to dobrze, bo zapewne nadają książce klimat :) Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam dużo tej książce podobno nie jest straszna sama w sobie lecz tylko dlatego, że ma straszne zdjęcia.
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jakiś czas temu, książka bardzo mi się podobała, druga część już mnie tak nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka ciągle znajduje się na mojej liście must have, ale ciągle nie mogę jej kupić :) Przy zakupach ciągle o niej zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat tej książki - z pewnością się za nią rozglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te zdjęcia, choć nie przerażają, to są niesamowite *-* A książkę bardo chciałabym przeczytać ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka faktycznie potrafi skutecznie przyciągnąć do tej książki. Nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać, ale bardzo mnie zaintrygowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak sama powiedziałaś, książka ta nie jest określona jako horror, ale mnie bardzo łatwo wystraszyć i patrząc na te zdjęcia właśnie tak się poczułam. Ostatnio jednak lubię się bać i chyba w wolnej chwili poszukam tej powieści. Za same zdjęcia ^^

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Może się skuszę :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam dużo o tej książce ale nigdy nie miałam okazji jej przeczytać, muszę się w końcu za nią rozejrzeć !

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam ostatnio wypożyczyć ją z biblioteki, ale nie było :(

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytało się ją w miarę przyjemnie, jednak dla mnie czegoś zabrakło. Nastawiałam się na coś straszniejszego może. Do tego dopisywanie fabuły do zdjęć mnie nie przekonuje. Jednak jestem ciekawa co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzieś o tej książce słyszałam i byłam nią zachęcona. Może się skuszę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam <3. Właśnie czytam kontynuację i również bardzo mi się podoba *.*!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, ma w sobie coś intrygującego :P Te zdjęcia dodatkowo mnie nakręcają... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna mam zamiar sięgnąć po tą książkę, ale niestety jak narazie nie zamieniłam słów w czyny :/. Ale na pewno od niedługo nadrobię :). Dodatkowo do lektury zachęcają mnie te zdjęcia... :D!
    Pozdrawiam, Julka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to naprawdę świetna książka, przeczytałam ją już jakiś czas temu i nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam jej drugą część. Zdjęcia w niej umieszczone przyprawiły mnie o gęsią skórkę i cieszę się, że Tobie też się spodobała :). Pozdrawiam gorąco ^^.

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

TBR na lato