wtorek, 23 lutego 2016

120. W objęciach gwiazd Oliwia Tybulewicz

Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Lucky
Rok wydania: 2015
Ocena: 6/10

    Główna bohaterka Rosalita Rosario urodziła się na statku kosmicznym Zorza Polarna. Przemierza on przestworza już od niemal stu lat, aby dotrzeć na Geminę planetę, która ma wiele wspólnego z Ziemią. Mieszkający na statku ludzie mają tam niedługo dotrzeć, by móc rozpocząć zwyczajne życie. Zorza Polarna jest ogromna i panuje w niej podział na tak zwane Republiki. Rosa pochodzi z Terry, w której nie ma luksusów i jakie jest zdziwienie dziewczyny, gdy okazuje się, że dostała stypendium i będzie mogła uczyć się w Złotej Republice, która słynie z przepychu i bogactwa. Na miejscu początkowo nie czuje się najlepiej, gdyż reszta studentów traktuje ją z góry, gdyż jest cudzoziemką. Jednak z czasem zaczyna się spotykać z sympatycznym Patrykiem, a także dostaje propozycję opieki nad Ziemianami wybudzonymi z hibernacji, wśród których znajduje się przystojny i często przyprawiający o ból głowy Nathaniel.
    Rosalita jest typem postaci, która nie wyróżnia się specjalnie z tłumu. Owszem, imponował mi jej ogromny zapał do nauki, obowiązkowość i zdolność do organizacji czasu, ale to wszystko. Jej chłopak Patryk zachowywał się w sposób irytujący i miejscami dziecinny. Jedynym bohaterem, który zwrócił moją uwagę w pozytywnym tego słowa znaczeniu był Nat. Polubiłam go od samego początku , spodobało mi się jego podejście do świata, poczucie humoru i hardość. Wątek miłosny również został ciekawie nakreślony. Z jednej strony nie wysuwał się szczególnie na pierwszy plan, ale według mnie to tylko nadawało mu subtelności. Akcja toczyła się miarowo i nie doczekałam się niespodziewanych wydarzeń, które by mnie porwały. Do gustu nie przypadł mi również styl pisania autorki. Za dużo było tu zbędnych i niezwykle dokładnych opisów, które nie pozwalały mi się skupić na akcji właściwej. Wspomnę jeszcze o okładce, która jest niezwykła i potrafi przyciągnąć wzrok.
    Podsumowując, pomysł na powieść był naprawdę interesujący i przede wszystkim był powiewem świeżości w polskiej literaturze. Kulało jedynie wykonanie, ale może innym osobom akurat się spodobać. Jeżeli lubicie tego klimaty, to myślę, że warto zapoznać się z tą historią, gdyż może Was pozytywnie  zaskoczyć.

  Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lucky 
Recenzja dostępna również na:
lubimyczytac.pl
matras.pl
bonito.pl
granice.pl

16 komentarzy:

  1. Mysle że zostawię sobie tą książkę na później, mimo że brzmi interesująco😂😉
    Zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak nie dla nas. Jakoś nas nie zachęciła fabuła :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po moich ostatnich doświadczeniach ze statkami kosmicznymi i w ogóle myślę że mogłabym sięgnąć po te książkę, jednak już widzę, że nie będzie ona tak dobra jak poprzedniczka ;D Niemniej jednak zapisuje sobie tytuł ;D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio jest szał na książki gdzie główną fabułą jest kosmos, więc myślę, że przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez ułamek sekundy myślałam, że chodzi o "W ramionach gwiazd". Jestem totalnie roztrzepana. Nie słyszałam o tej książce, ale z twojej recenzji wynika, że objawienie literackie to to nie jest. Kosmos też do mnie nie przemawia za bardzo.
    Buziaki!
    http://filigranoowa.blogspot.com/2016/02/ja-ty.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć pomysł zdaje się świetny, tak nie jestem do niej przekonana :/
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzecia recenzja z rzędu, którą w tym momencie czytam, której akcja rozgrywa się w kosmosie! Jakiś nowy trend? :)



    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś słyszałam o tej książce i kiedy przeczytałam jej opis poczułam się zaintrygowana i od razu chciałam ją przeczytać. Szkoda, że nie jest genialnie wykonana, ale mam nadzieję, że i tak ją kiedyś przeczytam :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. No,to prawda że takich pomysłów trochę brakuje w polskiej literaturze (chociaż nie narzekam na to co mamy, bo mamy dużo cudowności). Ja jednak przykładam dużą uwagę również wykonaniu - raczej sobie tym razem odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To chyba nie jest książka dla mnie. Fabuła niezbyt mnie zaciekawiła i nie lubię długich, zbędnych opisów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się odrobinę podobna do innej książki, którą teraz czytam. Nawet tytuł jest podobny! "W ramionach gwiazd". Hmm... Troszkę dziwne XD

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie zaczęłam czytać W ramionach gwiazd i choć tytuł jest podobny to w treści póki co nie zauważyłam specjalnego podobieństwa poza tym że akcja rozgrywa się w kosmosie :)

      Usuń
  12. Fabuła wydaje się być ciekawa, jednak czy skuszę się na tą książkę? W najbliższym czasie raczej nie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię takie klimaty, mam tylko uprzedzenie co do polskich autorów... Ale może kiedyś dam szansę tej pozycji ;)
    I okładka strasznie mi się nie podoba :o

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa propozycja, a do tego warto wspierać rodzimą literaturę :). Pozdrawiam gorąco ^^.

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń