czwartek, 24 marca 2016

131. Obsydian Jennifer L. Armentrout

Ilość stron: 442
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2014
Ocena: 8/10


   Katy jest blogerką i książki są jej największą pasją i miłością. Po śmierci ojca przenosi się wraz z mamą do Zachodniej Wirginii, gdzie mają rozpocząć nowe życie. Naprzeciwko jej domu mieszka bliźniacze rodzeństwo i choć Dee jest zachwycona możliwością posiadania nowej przyjaciółki, to jej mroczny brat Deamon zdaje się nienawidzić nowej sąsiadki. Mimo zabójczego wyglądu, który robi wrażenie na każdej dziewczynie potrafi skutecznie odstraszyć swoim tupetem, arogancją i przykrymi komentarzami. Jednak główna bohaterka nie jest cichą i bezradną myszką i też potrafi zajść mu za skórę. W wyniku pewnych okoliczności ta dwójka zaczyna spędzać ze sobą sporo czasu i nie są tym zachwyceni, gdyż oprócz wzajemnej niechęci i kłótni czuć między nimi ogromną chemię. Niedługo potem Kat odkrywa, że piękne rodzeństwo skrywa przed resztą ludzi sekret, który dosłownie pochodzi nie z tego świata. Od tej pory zostaje wciągnięta w wir wydarzeń, które zagrażają jej życiu i jednocześnie zbliżają do niedostępnego i złośliwego Deamona.
   Już dość dawno nie czytałam romansu paranormalnego, gdyż byłam przekonana, że "Zmierzch" wyczerpał temat i myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy. W "Obsydianie" można znaleźć pewien schemat, ale powieści młodzieżowe już tak po prostu mają. Wielkim atutem tej pozycji jest wspaniała kreacja bohaterów. Katy nie da się nie polubić, mam z nią wiele wspólnego, gdyż podobnie jak ona kocham czytać i recenzować książki. Poza tym, nie miała mdłej osobowości i potrafiła pokazać charakterek. Co do Deamona to chyba nietrudno zgadnąć, że jak wszystkie inne czytelniczki zachwyciłam się nim. Jego paskudny charakter i irytujący styl bycia tylko dodawały mu uroku, nie mówiąc oczywiście o perfekcyjnym wyglądzie. Myślę, że wiele dziewczyn zauroczyło się tym niegrzecznym chłopcem. Oczywiście posiada też sporą ilość pozytywnych cech, które pozwala odkryć tylko nielicznym, jak na przykład troska o siostrę, opiekuńczość, siła i ogromna odwaga, która nie raz ratowała z opresji Katy. Muszę również wspomnieć o żywej i energicznej bliźniaczce Dee, która zaskarbiła sobie moją sympatię już od pierwszych stron. Do gustu bardzo przypadł mi wątek miłosny, który tak do końca nim nie jest, gdyż bohaterowie ciągle się odpychali i serwowali sobie sporą dawkę potyczek słownych. Właśnie te zabawne i elektryzujące dialogi z jeszcze większą siłą przyciągały mnie do poznawania dalszych przygód naszych postaci. Autorka bardzo przemyślanie poprowadziła akcję. Pozwoliła dokładnie zaznajomić się z całym światem przedstawionym, a dopiero potem wrzuciła czytelnika w wir niespodziewanych zdarzeń.
   Podsumowując, "Obsydian" był świetnym początkiem serii, którą zapewne znają już niemal wszyscy. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z kosmitami, jednak czuję, że ta historia zostanie ze mną na dłużej, gdyż ciężko się od niej oderwać i zapomnieć. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne części, a tym, którzy jeszcze nie mieli okazji czytać książek J.L. Armentrout gorąco polecam, gdyż gwarantują mile spędzony czas wypełniony wybuchami śmiechu.

Książkę dostarczyła księgarnia internetowa lovebooks.pl

http://lovebooks.pl


 

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam całą serie <3 łap jak najszybciej za kolejne tomy. Ja jedynie żałuję, że nie będę mogła poznać tej historii od początku. Te wszystkie emocje :D
    Ale serie mam na swojej półce i przepięknie wygląda.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej zebrać całą serię :3

      Usuń
  2. Kocham całą serię Lux i Deamona <3
    Następne części są również świetne!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy tylko zaczęłam czytać Obsydian zrozumiałam, że nie będzie łatwo się od niego oderwać. I nie było! Aż do ostatniego tomu!
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę na mojej liście must read, więc pewnie za jakiś czas ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomimo tych WSZYSTKICH wspaniałych opinii o tej serii byłam mocno rozczarowana Obsydianem. Dla mnie ta książka okazała się zbyt nijaka i absurdalna z płytkimi dialogami - okropieństwo :/ Jednak drugi tom już wypadł, moim zdaniem, nieco lepiej :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria przede mną i sama nie wierzę w to, jak bardzo to się odwleka :/ już w połowie zimy mówiłam, że przeczytam. Mamy wiosnę, a Obsydian dalej jest mi obcy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy tom mi się podobał, choć mocno kojarzył mi się właśnie ze "Zmierzchem". Za to kolejne zachwyciły mnie o wiele bardziej, bo były coraz lepsze i Lux stało się jedną z moich ulubionych serii :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również znalazłam pewne podobieństwa ale mam nadzieję że w kolejnych tomach już się tego nie doszukam :)

      Usuń
  8. Dwa pierwsze tomy już mam za sobą, bardzo mi się podobały, teraz jestem w trakcie czytania trzeciego i jakoś ciężko mi idzie.
    Pozdrawiam serdecznie ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, mimo że wszędzie ona widnieje, mimo ze ma tyle fanów i same pozytywne opinie to nie ciągnie mnie do niej.
    Chyba musi zacząć :* :*
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam tej serii, miałam moment co bardzo chciałam po nią sięgnąć, jednak ostatnio zrezygnowałam, bo wiem że trudno będzie zdobyć już całą serię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że ta pozycja od dłuższego czasu mnie kusi. Wiem, że to będzie dość schematyczne, ale i tak mam ochotę. I ciekawi mnie czy też zauroczę się głównym bohaterem :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji spotkać się jeszcze z tą serią, ale mam ją w planach i na pewno się z nią zapoznam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham "Obsydian" <3
    To była taka miłość z kosmosu, ja nawet nie wiem, czemu kupiłam tę powieść XD Coś mnie tknęło i zamówiłam ^^ A potem taaakie zdziwienie, bo to taka wspaniała książka :)
    Ale jakoś nie mam weny do drugiej części, która leży jakiś czas na półce :/ No ja nie wiem, co ze mną nie tak...

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Daemon <3
    Też myślałam, że już skończyła się era romansów paranormalnych, a tu taka niespodzianka, bo "Obsydian" okazał się naprawdę dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam serię w planach i mam nadzieję ze kiedys nadrobie :D

    Buziaki <3
    http://coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że ja mam tę serię dopiero przed sobą, ale na pewno niedługo zabiorę się za pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W Daemonie trudno się nie zakochać <3 ''Obsydian'' przeczytałam już chyba ze cztery razy, ''Onyks'' i ''Opal'' też co najmniej po dwa, ale za resztę nie mogę się zabrać (a tego ogromnie chcę!) :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem wielką fanką tej serii! *o* Tylko poczekaj na następne części, są jeszcze lepsze *o* Uwielbiam Daemona *o*

    OdpowiedzUsuń

289. Gwiezdny pył Neil Gaiman