niedziela, 29 maja 2016

155. Miasto cieni Ransom Riggs

Ilość stron:435
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10

   Życie Jacoba kompletnie uległo zmianie, gdy dowiedział się, że należy do osobliwców, a potwory które widzi w ciemnościach nie są jedynie wytworem jego chorej wyobraźni. W poprzednim tomie trafił do czasowej pętli i poznał panią Peregrine, a także inne jemu podobne dzieci. W wyniku intryg i działań upiorów ich opiekunka najpierw została uprowadzona, a potem utkwiła w ciele ptaka. Aby kobieta znów mogła zmienić swoją postać potrzebuje pomocy innej ymbrynki. W tym celu Jacob, Emma i reszta bohaterów udają się do 1940 roku, by odnaleźć ostatnią pozostałą na wolności. Czeka ich nie lada wyzwanie podczas wędrówki po Londynie ogarniętego wojną, pełnego zgliszczy, bomb i śmierci. Ponadto dzieciaki muszą zachowywać pozory, starać się ukryć przed innymi ludźmi swoje nadnaturalne zdolności, jak niewidzialność czy lewitację, a także zachować ostrożność, gdyż głucholce nie dają za wygraną i cały czas próbują ich dopaść. Poznani nam już wcześniej osobliwcy nie są jedyni i podczas swojej wyprawy napotykają obdarzone mową zwierzęta, dziewczynkę potrafiącą zamrozić człowieka czy echolokacyjnych braci.
   "Osobliwy dom pani Peregrine" ogromnie przypadł mi do gustu swoją wyjątkowością, dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po jego kontynuację. Nadal mamy do czynienia z niezwykłymi umiejętnościami dzieci, które bardzo pomysłowo je wykorzystują w walce ze złem. Stanowią one nie tyle grupę przyjaciół, a raczej rodzinę, o którą troszczą się, pomagają sobie wzajemnie i za wszelką cenę starają się odzyskać panią Peregrine. Główny bohater Jacob, jako że posiada zdolność widzenia potworów ma odegrać ważną rolę, przyczynić się do zwycięstwa i zapewnić bezpieczeństwo swoim towarzyszom. Tym razem autor zabiera nas do stolicy Anglii, w której toczy się wojna, a pętla już nie chroni naszych bohaterów. Miasto i jego zniszczenia zostały opisane w całkiem realistyczny i czasem mroczny sposób. Zabrakło mi trochę jednak tego specyficznego klimatu, który tak oczarował mnie w poprzedniej części. Ransom Riggs skupił się bardziej na opisywaniu przygód, walce z upiorami oraz zacieśnianiu więzi głównego bohatera z Emmą i resztą dzieci. Nie mniej jednak nadal czerpałam radość z czytania, gdyż ciągle działy się niespodziewane i zaskakujące wydarzenia. Całokształt jak zwykle w idealny sposób dopełniają niezwykłe fotografie, od których często nie mogłam oderwać wzroku.
   Gorąco zachęcam zarówno młodzież, jak i starszych czytelników do sięgnięcia po ten cykl, gdyż gwarantuje on przeżycie wspaniałej przygody. Dodatkowo styl pisania sprawia, że czujecie się , jakbyście sami przenieśli się do czasów II wojny światowej i próbowali uciec przed upiorami.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina
    

5 komentarzy:

  1. Druga część nawet bardziej podobała mi się od pierwszej. Dużo więcej się w niej działo i pojawiły się ciekawsze postacie. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza część jeszcze przede mną ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po obejrzeniu zwiastuna "Osobliwego domu pani Peregrine", zdecydowałam, że muszę zapoznać się z tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam pojęcia, że "Osobliwy dom..." ma kontynuację xD aktualnie jestem gdzieś w połowie pierwszego tomu, jak skończę to pomyślę, czy sięgnąć po kolejny ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale niedługo koniecznie muszę się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń