sobota, 25 czerwca 2016

165. Idealna chemia Simone Elkeles

Ilość stron:336
Wydawnictwo:Amber
Rok wydania: 2013
Ocena: 5/10

    Brittany jest dobrze wychowana, mądra, piękna, bogata, nosi markowe ciuchy. Jednym słowem dziewczyna idealna. Z kolei Alex jest Meksykaninem, przed którym w pośpiechu uciekają ułożone nastolatki. Ma tatuaże, jeździ na motocyklu i przede wszystkim należy do gangu. Życie gangstera nie jest proste, ale zrobił to, by chronić swoich najbliższych. Pozornie dzieli ich wszystko, jednak oboje skrywają przed światem swoje prawdziwe oblicza. Jedno z nich chce być idealne, a drugie wzbudzać strach. Ich drogi krzyżują się w liceum, gdy nauczycielka chemii sadza ich w jednej ławce. Od tamtego dnia znajomość zaczyna się rozwijać, mimo że wydaje się ona być skazana na klęskę. To, że pochodzą z dwóch innych światów jest tylko początkiem góry lodowej, jednak rodzące się uczucie jest na tyle silne, że postanawiają wyjść na przeciw podziałom i różnicom.
   "Idealna chemia" jest typowym romansidłem, które nie wnosi nic nowego, a czyta się je jedynie dla relaksu. Choć książka jest pełna utartych schematów, takich jak dziewczyna z dobrego domu i zły chłopak, który ciągle pakuje się w kłopoty. Bohaterowie również nie są oryginalni, ich kreacja także została oparta na często powielanych schematach. Jednak im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej interesowały mnie ich losy. Nie były one przepełnione słodyczą i wyidealizowane. Podobało mi się to, że w ich życiu było sporo trudnych i wymagających ciężkich decyzji chwil, przez co stali się odrobinę bardziej prawdziwi. Powieść została napisana prostym i przystępnym językiem, a sporym plusem było to, że autorka zdecydowała się wpleść dużo hiszpańskich zwrotów. Kiedyś byłam zafascynowana tym językiem, więc bardzo mi się spodobał ten zabieg.
    Ta książka wbrew tytułowi nie jest idealna, a okładka wręcz odpycha potencjalnego czytelnika. Sądzę jednak, że może się spodobać bardziej osobom, które lubią niezobowiązujące historie, a ta właśnie taka jest. Nie jestem pewna, czy będę sięgać po kolejne tomy, bo teraz już wiem, że jest to typowy średniak, a przecież na naszym rynku wydawniczym jest wiele innych ciekawszych pozycji.

5 komentarzy:

  1. Nie wiem czy się skuszę może w wakacje jak znajdę czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami sięgam sobie po takie romanse, dla odskoczni. I zazwyczaj okładki mnie do nich nie przyciągają, ale może kiedyś na tę się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tę książkę, chociaż muszę przyznać, że nie przepadam za taką tematyką. Gangi i gangsterzy zazwyczaj skutecznie mnie odstraszają, ale tutaj było inaczej. Jednak po kontynuację nie sięgnęłam i raczej nie sięgnę. Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że taka słaba ocena, bo mnie książka bardzo się spodobała i lubię ją 💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła pełna utartych schematów i mało oryginalni bohaterowie raczej nie wróżą nic dobrego. Tę książkę będę omijać :D

    OdpowiedzUsuń