piątek, 22 lipca 2016

173. Gregor i tajemne znaki Suzanne Collins

Ilość stron:360
Wydawnictwo:IUVI
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10

   Niegdyś Podziemie wydawało się Gregorowi obce i mało przyjemne. Opuszczanie rodziny by wypełniać kolejne misje nie sprawiało mu przyjemności, jednak odkąd zaprzyjaźnił się z Luksą i zespolił z nietoperzem Aresem, to wraca tam z chęcią. Również jego malutka siostra Botka uwielbia spędzać tam czas bawiąc się z karaluchami i innymi mieszkańcami Podziemia. Podczas jednej z wizyt chłopiec natyka się tam na Mortifera, śnieżnobiałego szczura, który wyrósł od poprzedniego spotkania na prawdziwego olbrzyma i zamierza przewodzić Zębaczom. Kolejnym problemem jest fakt, że Chrupacze zniknęły ze swoich ziem i zaniepokojona tym dziwnym zdarzeniem Luksa musi rozwiązać zagadkę. Młoda królowa prosi Gregora o pomoc w poszukiwaniu zaginionych myszy i wkrótce dzięki zrządzeniu losu w podobnym składzie jak niegdyś bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu przygód.
   Seria "Kroniki Podziemia", mimo że jest przeznaczona raczej dla młodszego czytelnika, to mi już od pierwszego tomu bardzo przypadła do gustu. Podobają mi się wyraziści bohaterowie, którzy bez problemu odróżniają dobro od zła, są honorowi i pomimo młodego wieku postępują słusznie i kierują się własnymi poglądami. Również w tej części musieli podejmować trudne decyzje, które mogłyby sprawiać trudności nawet dorosłym. Troszkę irytowała mnie relacja głównych bohaterów, którzy ciągle się na siebie obrażali i kłócili, ale można to wytłumaczyć wiekiem dojrzewania. Akcja jak zwykle rozwijała się w ciekawy sposób i wszystko zostało zaplanowane w taki sposób, żeby czytelnik się nie nudził, a ze zniecierpliwieniem wyczekiwał na to, co będzie dalej. Barwne opisy oczywiście pobudzały wyobraźnię, a lekkie pióro Suzanne Collins sprawiło, że nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać ostatnią stronę. Sposób pisania jest bez wątpienia ogromnym plusem jej twórczości, z tego względu, że jej książki czyta się szybko i z przyjemnością.
   Podsumowując, czwarta część była moim zdaniem równie dobra jak pozostałe. Cała historia rozwijała się płynnie i nie miałam wrażenia, żeby jakieś wątki powstały na siłę. Ogólnie polecam sięgnąć po tę serię, szczególnie w wakacyjnym czasie, bo gwarantuje ona możliwość całkowitego relaksu i mile spędzonego czasu.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz