niedziela, 24 lipca 2016

174. Chłopcy. Największa z przygód Jakub Ćwiek

Ilość stron:360
Wydawnictwo:SQN
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10


   Nie mogę uwierzyć, że moja przygoda z Chłopcami już dobiegła końca. Twórczość Jakuba Ćwieka urzekła mnie od samego początku, a jego niezliczone pokłady wyobraźni sprawiły, że w każdym tomie przenosiłam się do innej rzeczywistości.
   Osoby, które miały styczność z poprzednimi częściami wiedzą, że za sprawą Cienia i Pana nasi bohaterowie pozbawieni pamięci prowadzą nudne i monotonne życie. Choć nie pamiętają swoich braci, mamy czy Skrótu, to czasem odczuwają niedającą się wytłumaczyć tęsknotę. Dlatego przed Dzwoneczkiem wielkie wyzwanie, gdyż szuka wszelkich sposobów na to, by odzyskać swoje dzieci. Czasem są one brutalne i okrutne, ale wróżka jest zdeterminowana, by połączyć na nowo swoją rodzinę. Również zbliża się ostateczne starcie z Piotrusiem Panem, który spotkał kolejną Wendy, a także z Cieniem, który jest mistrzem intryg. Trudno pisać mi o fabule w taki sposób, żeby nie zdradzić za dużo szczegółów, dlatego najlepiej będzie jeśli sami się w nią zagłębicie.
   Szkoda, że muszę pożegnać się z Kruszyną, Stalówką, Milczkiem i Bliźniakami. Brakować mi będzie także Dzwoneczka, gdyż jest to niezwykle silna i waleczna bohaterka, a jej styl bycia mnie fascynował. Nie zapominajmy także o panie Properze, który miał swój spory wkład w rozgrywające się wydarzenia. W końcu nie na darmo widnieje na pierwszym planie okładki, która jest moją ulubioną z całej serii. Jeśli chodzi o zakończenie, to jestem nim jak najbardziej usatysfakcjonowana, jak przystało na Ćwieka nie było wzruszające czy nostalgiczne, ale pełne życia i motocyklowego stylu. 
   Serię Chłopcy można albo kochać albo nienawidzić, ja spotkałam się z różnymi opiniami na jej temat. Jednak według mnie było to świeże spojrzenie na fantastykę, oryginalna historia i nietuzinkowi bohaterowie, którzy zapadają w pamięć. Myślę, że zwolennicy tego gatunku będą zachwyceni tym, co stworzył autor i będą tak jak ja nie raz wracać do Drugiej Nibylandii.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu SQN 

4 komentarze:

  1. Niestety jest to seria, do której w ogóle mnie nie ciągnę i wątpię żeby to się kiedykolwiek zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jakos nie ciągnie mnie do tego :(


    Buziaki ,
    Justyśka
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną jeszcze cała ta seria, chociaż kiedy się za nią zabiorę to nie mam pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria na mnie czeka i czeka. Chyba najwyższy czas ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń