wtorek, 26 lipca 2016

175. Chłopak na zastępsto Kasie West

Ilość stron:400
Wydawnictwo:Feeria young
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10


    Gia nigdy nie spodziewała się, że jej ukochany rzuci ją na parkingu samochodowym. Co więcej stało się to tuż przed balem maturalnym, który jest wielkim wydarzeniem dla każdej nastolatki. To tam miała przedstawić Bradley'a swoim przyjaciółkom i pochwalić się tym, jak idealny jest jej chłopak. Zdesperowana i zraniona dziewczyna posuwa się do niemałego oszustwa. Otóż namawia obcego chłopaka, siedzącego w swoim samochodzie, by przez jeden wieczór udawał jej partnera nie wiedząc o nim absolutnie nic, poza tym, że jest Zastępczym Bradley'em. Dzięki świetnej grze aktorskiej nieznajomy z powodzeniem gra jej ukochanego. Jednak gdy noc się kończy Gia nie może przestać myśleć o nieznajomym, który wyświadczył jej tak wielką przysługę i postanawia go odnaleźć, chociażby po to, by poznać jego prawdziwe imię.
    Wydawać by się mogło, że Gia to typowa idealna dziewczyna, która jest zapatrzona w siebie i uzależniona od portali społecznościowych. To, że z pozoru jej życie wydaje się godne pozazdroszczenia, to tak naprawdę dziewczyna czuje się zagubiona i nie zna samej siebie. Można to nazwać aktem desperacji, ale w pewnym stopniu rozumiem jej zachowanie. No bo która dziewczyna na chwilę przed takim wydarzeniem chciałaby się tłumaczyć koleżankom z tego, że chłopak wystawił ją do wiatru? Tym bardziej, że niektóre z nich powątpiewały w istnienie Bradley'a, którego znały jedynie z opowieści głównej bohaterki. Nie zapałałam jakąś olbrzymią sympatią do Gii, czasem drażniły mnie jej płytkie problemy, ale w końcu jest to książka o nastolatkach dla nastolatek, więc przymknęłam na to oko. Jeśli chodzi o wątek miłosny to moim zdaniem rozwijał się w uroczy sposób. Nie był wysunięty jakoś szczególnie na pierwszy plan, a raczej był miłym dodatkiem. Przede wszystkim między głównymi bohaterami dało się wyczuć silną więź i przyjaźń. Akcja rozwijała się stopniowo, czasem mogłam się pośmiać z zabawnych dialogów czy sytuacji. Powieść została napisana prostym i przystępnym językiem, przez co przeczytałam ją błyskawicznie.
   "Chłopak na zastępstwo" to książka bez wątpienia idealna na wakacje, świadczy o tym nie tylko okładka, ale też treść. Może nie jest to arcydzieło w literaturze, ale ja bardzo miło spędziłam przy niej czas i z czystym sercem mogę ją Wam polecić. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję księgarni internetowej pantomasz.pl 


 

8 komentarzy:

  1. Od kilku dni robię listę książek, które będę zamawiać, ze spokojną głową mogę wykreślić tę książkę z listy.
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy po raz pierwszy usłyszałam o tej ksiażce, nawet nie brałam pod uwagę tego, że kiedyś ją przeczytam. Teraz jednak z chęcią bym po nią sięgnęła. Naprawdę zaciekawił mnie ten wątek z podmianą chłopaka :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię tego typu książek, więc na pewno nie będę jej czytać, ale recenzja fajnie napisana ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd ją widziałam wiedziałam, że jej nie przeczytam. Teraz hmm... Powiedzmy, że gdyby ktoś mi ją podał w ręce do nie wyrzuciłabym jej od razu przez okno :)
    Pozdrawiam
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń
  5. Lekka książka, idealna na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, nie za tą książkę raczej podziękuję. Jakoś mnie nie przekonuję jej tematyka, a mam jeszcze wiele książek do poczytania :) :) \
    Pozdrawiam Juliet z bloga zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam :) Ostatnio mam ochotę na takie właśnie lekkie młodzieżówki :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisałam się do book touru, z tą książką, więc pewnie za kilka tygodni i mi będzie dane ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń