wtorek, 20 września 2016

197. Miasto zagubionych dusz Cassandra Clare

Ilość stron:550
Wydawnictwo:MAG
Rok wydania: 2013
Ocena: 8/10

     Kiedy Jace znika z ciałem Sebastiana, który teoretycznie powinien być martwy Clary Fray postanawia za wszelką cenę odnaleźć ukochanego. Poszukiwania Clave nie przynoszą rezultatu i wkrótce przestają być one priorytetem Rady. Jednak Clary, Isabelle, Alec, Magnus i Simon nie zamierzają się poddawać. Jakie jest zaskoczenie dziewczyny, gdy orientuje się, że jej chłopak dołączył do sił zła. Do tej pory myślała, że jest zakładnikiem jej okrutnego brata, lecz gdy prawda wychodzi na jaw obawia się, że Nocni Łowcy potraktują go na równi z Sebastianem. Clary dla miłości jest w stanie ukryć nienawiść i przyłączyć się do Morgensterna, by dowiedzieć się, co tak naprawdę łączy go z Jace'm i jakie okropne rzeczy planuje.
     Piąty tom Darów Anioła rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach, które miały miejsce w czwartym. Na moje szczęście mamy tu wielki powrót Sebastiana, który jest zły do szpiku kości, jednak ja i tak uwielbiam tę skomplikowaną postać, gdyż wnosi ona bardzo dużo do fabuły. Clary nadal jest irytująca i podejmuje dziecinne i nieprzemyślane decyzje, jednak do tego są już chyba wszyscy przyzwyczajeni. Jace z kolei kiedy stoi po złej stronie mocy jest jeszcze bardziej pociągający. Ogromnie podobało mi się trio Jace, Clary, Sebastian i choć wiedziałam, że nie przyniesie to nic dobrego, to z wielkim zainteresowaniem śledziłam ich losy. Równolegle mogliśmy również śledzić historię Magnusa i Aleca, Izzy i Simona, oraz Maii i Jordana. Są to urocze pary i wszystkim im gorąco kibicowałam. Oczywiście oprócz słodkich momentów mamy tu wiele imponujących starć i zwrotów akcji. Świat wykreowany przez Clare jest na tyle bogaty i interesujący, że nigdy mi się nie znudzi i jeszcze przez wiele lat mogłabym czytać jej książki dotyczące Nocnych Łowców. W tej części działo się naprawdę wiele, pojawiły się nowe wątki, pogłębiono stare, a akcja toczyła się płynnie i nie było nudnych zastojów.
   Podsumowując, "Miasto zagubionych dusz" to fantastyczna część i trudno mi uwierzyć, że powoli będę kończyć przygodę z tą serią. Mam nadzieję, że ostatni tom będzie epicki i sprawi, że Dary Anioła na długo zapadną mi w pamięć. Polecam ją szczególnie miłośnikom wartkiej akcji, sarkastycznego humoru, a przede wszystkim lekkiego fantasy.  

5 komentarzy:

  1. Mnie ta seria już nie kręci tak jak kiedyś, ale filmy obejrzę chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ciągle zabieram się za pierwszy tom i nie mogę się zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już lata temu porzuciłam serię Clare. Dary Anioła miały być trylogią i według mnie powinny były nią zostać, autorka zupełnie niepotrzebnie rozbudowała je do serii, w czym utwierdziło mnie Miasto Upadłych Aniołów. Swoim poziomem znacząco odstawał od poprzednich trzech książek, dlatego zrezygnowałam z dalszego poznawania losów Clary i Jace'a, chociaż teraz dość mocno mnie ciągnie do Diabelskich maszyn i Pani Nocy xD

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej książki nie czytałam ale historie tej autorki bardzo przypadły mi do gustu więc i po tą na pewno sięgnę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się bardzo interesująco. Autorkę znam i lubię, a dawno nie czytałam pozycji właśnie od Niej, więc dzięki za podsunięcie pomysłu.

    OdpowiedzUsuń