niedziela, 9 października 2016

204. Złodzieje snów Maggie Stiefvater

Ilość stron:479
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2015
Ocena: 6/10


    W życiu Ronana Lyncha rządzą tajemnice, otóż kruczy chłopiec posiada pewną niezwykłą umiejętność. Potrafi wyśnić różne rzeczy i przenosić je do świata realnego i początkowo ukrywa to nie tylko przed swoimi przyjaciółmi, ale też samym sobą. 
    W tej części autorka skupiła się głównie na jego postaci i było to świetnym posunięciem, gdyż jest to chyba najlepiej wykreowana postać. Ronan jest zabawny, sarkastyczny i ma cięty język, jednocześnie ma swoje rodzinne problemy, które czytelnik śledzi z zainteresowaniem. Irytował mnie wątek Adama, w poprzednim tomie współczułam mu sytuacji w domu, a teraz nie mogłam znieść. Był strasznie dumny, każdą formę pomocy od przyjaciół traktował jak jałmużnę. Blue i Ganseya niestety było mało, bardzo lubię tę dwójkę, kibicuję im i liczę, że ich historia jeszcze się rozwinie. Oczywiście bohaterowie cały czas są na tropie legendarnego króla i nie przestają go szukać, jednak mam wrażenie, że zostało to zepchnięte na dalszy plan. Samej magii nie ma też zbyt wiele, owszem w tej dziedzinie specjalizuje się rodzina Blue, ale i tak trochę mi tego brakowało. W tej części wkradł się chaos, mam wrażenie, że autorka chciała przekazać czytelnikowi zbyt wiele rzeczy naraz. Czasem gubiłam się w akcji, jednak nie zmienia to faktu, że nadal chcę kontynuować tę serię. Może i ma sporo niedociągnięć, jednak wierzę, że z każdym kolejnym tomem będzie coraz lepiej. Jej tematyka jest niecodzienna, więc już samo to zachęca do dalszego czytania.
   "Złodzieje snów" to kontynuacja, mniej więcej na tym samym poziomie, co "Król kruków". Mogliśmy tutaj poznać bliżej niektórych bohaterów i zżyć się z nimi. Jestem bardzo ciekawa ich dalszych losów oraz czy uda im się obudzić Glendowera. Myślę, że warto sięgnąć po te pozycje, gdyż jest to jedna z tych serii, która wciąga i zapewnia magiczną przygodę.  


3 komentarze:

  1. mam tę autorkę w planach od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że mi się spodoba, jak pisze

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam pierwszy tom i nie bardzo mi się podobał. Niemniej jednak chcę przeczytać tę serię w całości, dlatego zapewne już niedługo zabiorę się za tę pozycję.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bardzo ciągnie mnie do tej serii. Raczej ją sobie odpuszczę ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń