niedziela, 16 października 2016

208. Silver. Druga księga snów Kerstin Gier

Ilość stron:405
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10


   Odkąd Liv Silver odkryła tak zwany świadomy sen jej życie uległo zmianie. Dziewczyna po przejściach z szaloną Anabel nadal wędruje sennymi korytarzami i uczy się nad nimi panować. Angażuje ją to bardziej niż prawdziwe życie, gdyż we śnie może być dosłownie każdym oraz spotykać się ze swoim ukochanym Henrym. Te niezwykłe możliwości są przygodą, jednak coraz częściej nastolatka czuje się obserwowana i zastanawia się, kto wywołuje w niej niepokój. Jej szczęśliwy dotąd związek zaczyna się rozpadać, gdy jej chłopak znika z jej snów i ewidentnie coś przed nią ukrywa. Życie towarzyskie Liv komplikuje się, gdy anonimowa blogerka publikuje post o pewnym incydencie, który wywołuje niesmak wśród znajomych i rodziny. Kto za tym wszystkim stoi i kto tym razem zagraża najbliższym Liv oraz jej samej?
    Czytając pierwszy tom bardzo spodobał mi się motyw podróży w snach, którego nie podjął się wcześniej żaden znany mi autor. Akcja, która rozgrywa się na granicy jawy, a snu wciąga i sprawia, że trudno przestać czytać. Barwni bohaterowie dopełniają całości. Liv jest świetną bohaterką, czasem bywa dziecinna, ale to można jej wybaczyć, gdyż w końcu jest nastolatką. Bardzo podobała mi się jej relacja z młodszą siostrą Mią. Dziewczyny są sobie niezwykle bliskie, uwielbiają konspirację, wpierają się w trudnych chwilach i zrobiłyby dla siebie wszystko. Wracając jeszcze do Liv, to przede wszystkim dzięki niej na mojej twarzy gościł uśmiech i ciężko nie polubić jej osobowości. Nadal nie przekonałam się do jej chłopaka Henry'ego, wydaje się być trochę nijaki, ale mam nadzieję, że jego postać jeszcze pokaże nam charakterek. Z kolei przyszywany brat głównej bohaterki Grayson jest typem chłopaka, który od razu zwraca uwagę czytelnika, z jednej strony jest sarkastyczny, by za chwilę stać się uroczy.Intryguje mnie wątek tajemniczej Secrecy, która przypomina mi serialową "Plotkarę". Jeśli chodzi o jej tożsamość, to mam swój typ, ale znając autorkę to zaskoczy nas rozwiązaniem tej sprawy. Jeśli chodzi o wydanie tej powieści, to jest równie niesamowite, jak poprzedniego tomu. Choćby ze względu na oprawę graficzną warto mieć to cudeńko na swojej półce. Chciałabym, żeby na naszym rynku wydawniczej było więcej takich fantastycznych okładek, by mogły cieszyć oko prawdziwych kolekcjonerów. Książkę czyta się bez wątpienia szybko, dzięki lekkiemu stylowi pisania Kerstin Gier. Już jakiś czas temu utwierdziłam się w przekonaniu, że warto sięgać po twórczość tej niemieckiej pisarki.
    "Druga księga snów" to udana kontynuacja, mogliśmy lepiej poznać bohaterów, wczuć się w ich sytuację oraz przeżyć senną przygodę. Jest to seria idealna dla tych, którzy chcą odetchnąć od ciężkiej fantastyki i miło spędzić jesienne wieczory.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina 
 

5 komentarzy:

  1. Czytałam 1 cześć, teraz przymierzam się oczywiście do drugiej

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza część czeka u mnie na półce i już nie mogę doczekać, kiedy po nią sięgnę ;). Ale to, co mnie urzeka to wydanie tej serii, jest po prostu przepiękne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie jeszcze nie czytałam 1, ale.... Zobaczymy jak wypadnie zakończenie Trylogii Czasu i czy nie zrazi mnie na zawsze do autorki :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam i nie zamierzam. Coraz mniej ciągnie mnie do książek tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu rozejrzeć się za pierwszym tomem, bo ta seria bardzo mnie kusi! I te piękne okładki <3

    OdpowiedzUsuń

293. Morderstwo wron Anne Bishop