środa, 25 stycznia 2017

232. Lawendowy pokój Nina George

Ilość stron: 338
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2014
Ocena: 5/10

   Jean Perdu prowadzi wyjątkową księgarnie o nazwie Apteka Literacka. Mężczyzna analizuje swoich klientów, a niezwykła intuicja i trafne obserwacje pozwalają mu sprzedawać odpowiednie dla nich książki. Zadaniem konkretnych powieści jest uśmierzanie bólu i pomoc w rozwiązaniu konkretnych problemów. Pomimo tych umiejętności Jean nie potrafi uporać się ze swoim złamanym sercem. Od dwudziestu lat cierpi, gdyż opuściła go jedyna kobieta, którą kochał. Został mu po niej list, którego przez tyle czasu nie miał odwagi otworzyć. Wskutek pewnych okoliczności bohater poznaje jego zawartość i wszystko się zmienia. Jego świat staje do góry nogami i postanawia wyruszyć w podróż by znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania i nauczyć się żyć z poznaną prawdą.
   "Lawendowy pokój" to kolejna powieść Niny George, z którą przyszło mi się zmierzyć. O ile "Księga snów" wywarła na mnie duże wrażenia, tak ta pozycja wywołała lekkie rozczarowanie. Z jednej strony temat wydał mi się oklepany, mężczyzna cierpiący z powodu nieszczęśliwej miłości, poszukujący sensu w życiu, a z drugiej sposób przedstawienia był ujmujący. Szkoda, że nie udało mi się zżyć z bohaterami, nie pałałam do nich niechęcią, czułam raczej obojętność. Ich losy powinny mnie wzruszyć, lecz niestety tak się nie stało. Plusem w ich kreacji jest to, że nie są banalni, schematyczni, ale różnorodni i w większości sympatyczni. Piękna okładka może sugerować, że dostaniemy lekką historię, którą możemy się delektować. Pisarka poruszyła tu natomiast problemy natury ludzkiej i przedstawiła je w poważny i melancholijny sposób. Podczas czytania czułam nostalgię, udało mi się dostrzec mądrość, jaką przekazuje nam Nina George, lecz nie byłam poruszona tak, jak inni czytelnicy. Fabuła została poprowadzona w sposób przemyślany, aczkolwiek nie uświadczymy tu nieoczekiwanych zwrotów akcji. Tak jak poprzednim razem jestem zachwycona stylem autorki, który jest plastyczny i klimatyczny.
    "Lawendowy pokój" to powieść, która niestety niezbyt przypadła mi do gustu. Rozumiem jej istotę i to, jakie prawdy zostały przekazane, lecz spodziewałam się po niej dużo więcej. Nie zmienia to faktu, że nadal jestem oczarowana twórczością Niny George i zachęcam do sięgania po jej książki.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte  

3 komentarze:

  1. O tej pozycji słyszałam wiele dobrego, to chyba pierwsza opinia, w której nie widzę zachwytów. Sama mam obawy, czy może powieść mnie nie rozczaruje, tak jak to było w Twoim przypadku, chociaż myślę, że gdy nadarzy się okazję to chętnie sięgnę po tę lub inną książkę autorki, bo nie miałam jeszcze możliwości poznać jej twórczości.
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i niestety strasznie się nudziłam w trakcie :( teraz już nawet niewiele pamiętam z tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Otwarte? Ja do tej pory wierzyłam, że wydawcą jest Wydawnictwo Kobiece XD Sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń

277. Poszukiwaczka Arwen Elys Dayton