351. Ukryta łowczyni Danielle L. Jensen

Ilość stron: 500
Wydawnictwo: Galeria Książki 
Rok wydania: 2016
Ocena: 8/10

    Za drugi tom "Porwanej pieśniarki" zabierałam się długie miesiące. Pamiętam, że część otwierająca tę trylogię bardzo mi się podobała, ale bałam się, że nie uda mi się znów wkręcić w świat trolli. Jednak bardzo się myliłam i powieść pochłonęła mnie już od pierwszych stron.
    Cecile udało się zbiec spod góry, wrócić w rodzinne strony i zostać sławną śpiewaczką. Mimo bogactwa i pozornej wolności, dziewczyna nie potrafi cieszyć się życiem wiedząc, że jej ukochany Tristan nadal jest spętany klątwą. Następca tronu został uwięziony i oskarżony o zdradę. Dziewczyna pewnego dnia znika z oczy matce i wyrusza na poszukiwanie Anushki, czyli czarownicy, która uwięziła trolle pod górą. Odnalezienie wiedźmy jest jedyną szansą na pojednanie Cecile i Tristana i uwolnienie jego pobratymców z niewoli. Aby tego dokonać bohaterka będzie musiała zmierzyć się z mroczną magią, która niejednokrotnie ją zaskoczy.
    W tym tomie dostajemy zdecydowanie mniej magicznego świata trolli, brakowało mi niektórych postaci i elementów, które obecne były w "Porwanej pieśniarce". Mimo to, czytelnik nadal ma możliwość 'wniknięcia' pod górę, gdyż są rozdziały pisane z perspektywy Tristana. Jedak głównym wątkiem, któremu autorka poświęca najwięcej uwagi są właśnie poszukiwania Anushki. Baśniowy klimat został zastąpiony przez kwestie polityczne i relacje Cecile z innymi bohaterami. Można wyczuć bardziej gęstą atmosferę, a przed bohaterami piętrzą się kolejne problemy. Pisarka sprawnie łączy i przeplata ze sobą różne wątki, przez co trudno stwierdzić, w jakim kierunku ostatecznie zmierza fabuła. Akcja szybko nabiera tempa, a dylematy i wątpliwości bohaterów ciążą na nich samych, jak i na osobie czytającej. Bowiem każde działanie musi spotkać się z konsekwencjami, które nie zawsze mają pozytywny wydźwięk. Trochę szkoda, że uwielbiany przeze mnie wątek romantyczny zszedł w tym tomie na drugi plan, jednak domyślam się, dlaczego autorka tak zdecydowała. 
    "Ukryta łowczyni" to bardzo dobra kontynuacja. Jak każda książka młodzieżowa ma swoje schematy i mankamenty, jednak ostatecznie wypada świetnie. Danielle L. Jensen zabiera nas w niesamowitą podróż do świata magii, gdzie miłość może być jednocześnie zbawieniem jak i potępieniem. 








Komentarze

  1. Znam jedną serię tej autorki. Tą też chcę przeczytać. Dlaczego cieszę się, że jest to dobra kontynuacja.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dużo dobrego słyszałam o tej serii, ale ostatnio nie mam weny na sięganie po młodzieżówki, chociaż jak mi wróci ochota na tego typu powieści, to nie wykluczone, że sięgnę również po tą serię - w sumie dużo dobrego o niej słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest dość popularna i jak na młodzieżówkę, to czyta się ją zaskakująco dobrze :)

      Usuń
  3. Słyszałam o tym cyklu sporo dobrego! Będę musiała w końcu się za niego zabrać!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza