czwartek, 27 sierpnia 2015

57. Eperu. Wędrowcy Augusta Docher

Ilość stron: 550
Wydawnictwo: BIS
Rok wydania: 2015
Ocena: 6/10

   
    Główna bohaterka Anna wybiera się razem ze swoją przyjaciółką Wiktorią na festiwal filmowy do Cannes. Ta druga jest wielką fanką przystojnego i sławnego aktora, Leo Blacka, w którym od lat się podkochuje. Na miejscu widzą na żywo obiekt westchnień milionów kobiet i niespodziewanie dla wszystkich mężczyzna zwraca uwagę na spokojną i niewyróżniającą się z tłumu Annę. Dziewczyna jest zaskoczona takim obrotem wydarzeń, bo oto słynny Black proponuje jej spotkanie. Wszystko wskazywałoby na zwykły romans gwiazdora i pospolitej dziewczyny, gdyby nie to, że Leo nie jest zwykłym człowiekiem, lecz Wędrowcem, a Anna do złudzenia przypomina mu aktorkę, w której był wiele lat temu zakochany.
    Sam pomysł na książkę bardzo mi się spodobał. Od zawsze interesował mnie temat reinkarnacji, a choć termin Wędrowiec nie oznacza tego samego, to i tak byłam oczarowana. Niestety, jak dla mnie wykonanie troszkę kulało. Pierwszą rzeczą, do jakiej muszę się przyczepić był styl pisania. Choć sama jestem jeszcze nastolatką i  używam lekkiego języka, to podczas czytania przeszkadzał mi kolokwializm i mało śmieszne dialogi. 
   Akcja niestety dość długo się rozwijała i przyspieszała jedynie w niewielu momentach. Jestem miłośniczką zawiłych i skomplikowanych historii, których wydarzenia pędzą z zawrotną prędkością, a tutaj tego nie dostałam. Oczywiście powieść z pewnością spodoba się osobom, które lubują się w stopniowo rozwijającej się fabule.
   Jeśli chodzi o bohaterów to bardzo polubiłam główną bohaterkę. Anna z początku wykreowana jest na delikatną i dziewczęcą, jednak potem pokazuje swój charakter i wewnętrzną siłę. Myślę, że z powodzeniem ta dziewczyna mogłaby zostać moją przyjaciółką. Postacią, którą nie byłam zbyt zachwycona był sam Leo Black. Jak na gwiazdę czerwonego dywanu nie zachowywał się tak, jakbym się tego po nim spodziewała. Był cholerykiem, ale jego zachowanie nie powodowało, że moje serce szybciej zabiło. Mimo, że był dorosłym mężczyzną, to potrafił zachowywać się dość dziecinnie, czasem bywał też irytujący. 
    To, co zachwyciło mnie w tej pozycji było bez wątpienia zakończenie. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się nic specjalnego, jednak autorce udało się mnie bardzo pozytywnie zaskoczyć. Ta frapująca końcówka spowodowała właśnie, że uznałam, że warto zapoznać się z dalszymi losami Wędrowców. Książkę polecam wszystkim tym, którzy poszukują świeżego tematu i całkiem dobrego romansu.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu BIS 

Recenzja dostępna również na:
bonito.pl
matras.pl
granice.pl
empik.pl
lubimyczytac.pl

























24 komentarze:

  1. Dużo słyszę o tej pozycji i naprawdę bardzo mnie ona interesuje :D

    Pozdrawiam
    secrtesofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu chciałam przeczytać tę pozycję. Jest w pewien sposób intrygująca.
    Pozdrawiam

    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kłania się autorka :)
    Bardzo serdecznie dziękuję za recenzję.
    Zwłaszcza za to zdanie: "Książkę polecam wszystkim tym, którzy poszukują świeżego tematu i całkiem dobrego romansu."
    Zależało mi właśnie na tej świeżości (czymś, czego jeszcze nie było). Mam nadzieję, że Wędrowcy to coś nowego, oryginalnego.

    Jeśli mogę, uchylę rąbka tajemnicy - druga część jest znacznie bardziej dynamiczna ;)
    Towarzystwo się rozkręca...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm może się skuszę.. Zobaczymy!
    Ciekawa, obiektywna opinia.
    Pozdrawiam
    http://recenzjelaury.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce i jak na razie chyba sobie odpuszczę. :)
    Bardzo dobra recenzja, gratuluję współpracy! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja, może się skuszę^^.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już dzisiaj jedną recenzję i na razie nie jestem specjalnie zainteresowana. Chociaż może kiedyś, szczególnie żeby dać szansę debiutantom - przeczytam.
    Już pisałam na innym blogu - okładka jest okropna.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobra recenzja, chociaż nie słyszałam o tej książce. Pozdrawiam gorąco :)

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym by wpadła w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając twoją recenzje, nasuwa mi się pewien wniosek. Mianowicie, jak sama powiedziałaś, Leo nie zachowywał się jak na gwiazdę przystało i tak jak ty się spodziewałaś. Świadczy to o tym, że traktujemy popularnych ludzi jak bogów, którzy, według nas, powinni zachowywać się nienagannie i z gracją. Prawda jest jednak taka, że gwiazda filmowa też, a raczej przede wszystkim, jest człowiekiem. Takie tam moje przemyślenia :) Książka wydała mi się ciekawa, więc postaram się do niej zajrzeć w wolnej chwili. Pozdrawiam!

    http://zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana! Kusisz i kusisz :*
    Lubię zaskakujące zakończenia, więc muszę ją koniecznie przeczytać ;) Szkoda tylko, akcja wolno się rozkręca ;/
    Ściskam i już nie mogę się doczekać kolejnej recenzji :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi intrygująco! Randki z gwiazdę, kurde... trochę jak spełnienie marzeń typowej nastolatki xD
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam już o książce, ale mam mieszane uczucia. Jestem raczej na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam mieszane uczucia, co do tej książki. Chyba na razie ją sobie odpuszczę ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Teraz to mam mętlik w głowie. Sama fabuła wydaje się interesująca i jeszcze to niespodziewane zaskoczenie na końcu, o którym piszesz...ale chyba bym się strasznie irytowała przez ten kolokwialny styl. Póki co wstrzymam się :)

    Pozdrawiam
    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się być ciekawa. Może kiedyś po nią sięgnę.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wolny rozwój wydarzeń to nie coś dla mnie. uwielbiam jak akcja leci na łeb i szyję więc chyba nie mam czego szukać w tej powieści. Opis był naprawdę ciekawy i już myślałam, że to naprawdę świetna książka. Nie lubię nudnych i ślamazarnych dialogów!
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka nie przykuła dostatecznie mojej uwagi. Opis okej, ale bez rewelacji, niestety odpychająco działa na mnie to, co napisałaś o stylu pisania i akcji w książce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł na powieść i mnie fascynuję. Niepokoi mnie odrobinę brak akcji, ale jeśli historia będzie romantyczna i rozwinie temat główny to będę czytać ją z przyjemnością, tym bardziej, że autorka powieści jest niezwykle miła, udziela się na FB, nawet do mnie napisała, zachęcając do udziału w konkursach. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nie sięgnę po tę książkę. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytając opis moje emocje były takie: zaciekawienie, rozczarowanie, znużenie, ponowne zaciekawienie i na końcu zainteresowanie. Dokładnie w tej kolejności. Nadal jestem zaintrygowana, ale to co później zapisałaś nieco mnie wystraszyło. Długo rozwijająca się akcja, mało interesujący główny bohater i zbyt swobodny styl pisania dosyć skutecznie mnie od tej książki odpychają. Niemniej jestem ciekawa i może kiedyś się przekonam jak wyszła ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka wygląda na całkiem ciekawą, ostatnio chcę zacząć czytać więcej książek polskich autorów więc możliwe że za jakiś czas po nią sięgnę :) Pozdrawiam! /Claudie

    OdpowiedzUsuń
  23. Hm, nie mam ochoty. Temat reinkarnacji w wymiarze czysto fantasy jest fajny, ale nie wiem, wykorzystanie go w romansie niezbyt mnie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń