środa, 12 października 2016

206. Spójrz na mnie Nicholas Sparks

Ilość stron:510
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10



     Maria jest świetną prawniczką, która ma szansę na wspaniałą karierę. Podczas studiowania miała wsparcie rodziny, młodszej siostry, ale i obecnie ma z nimi świetny kontakt. Colin z kolei nie miał lekko już w czasach dzieciństwa. Rodzice nie poświęcali mu należytej uwagi, a gdy okazało się, że jest krnąbrnym dzieckiem wiele lat spędził w wojskowych szkołach. Późniejszy okres był jeszcze bardziej burzliwy, liczne aresztowania i konflikty z prawem nie stawiały go w najlepszym świetle. Mimo wszystko mężczyzna stara sobie radzić z atakami agresji, poszedł na studia i prowadzi względnie normalne życie. Wydawać by się mogło, że tę dwójkę ludzi dzieli przepaść nie do pokonania. Los jednak chciał, że ich drogi spotkały się, a uczucie bierze górę nad rozsądkiem. Sielanka nie trwa jednak długo, gdyż Maria zaczyna otrzymywać liściki z pogróżkami. Początkowo podejrzewa o to swojego szefa, którego względy odrzuciła, jednak prześladowca nie poprzestaje na tym i posuwa się coraz dalej.
    Na wstępie muszę zaznaczyć, że jeszcze nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością Nicholasa Sparksa. Autora zna większość dzięki słynnemu "Pamiętnikowi" czy "Ostatniej piosence", jednak jak dotąd nie sięgnęłam po żadną z jego powieści. Muszę przyznać, że spodobała mi się jego kreacja bohaterów, którzy nie byli wyidealizowani. Wręcz przeciwnie, oboje mieli sporo wad, co sprawiało, że czytelnik mógł się z nimi utożsamiać. Maria Sanchez imponowała mi swoim wykształceniem. Kariera prawnicza nie należy do najprostszej ścieżki w życiu i chciałabym być tak ambitna, jak ona. Colin z kolei nie był typowym niegrzecznym przystojniakiem. Był człowiekiem, który musiał radzić sobie z silnymi emocjami, jeśli nie chciał trafić do więzienia. Jego usposobienie początkowo może wydawać się gwałtowne, jednak miał swoje dobre strony i jeśli kogoś kochał, to był w stanie zrobić dla tej osoby wszystko. Jak to wynika z samego opisu, mamy tu do czynienia z typowym romansem, który jest przewidywalny, ale jednocześnie wciągający. Może i powieść nie jest arcydziełem, nie porusza, nie wywołuje łez, to spędziłam z nią miłe chwile. Praktycznie od samego początku wciągnęłam się w tę historię, w życie Marii, Colina i ich przyjaciół. Akcja rozwijała się może nie tyle powoli, co stopniowo, dzięki temu mogliśmy bliżej poznać charaktery postaci, relacje ich łączące oraz przeszłość, która ciągle ma odbicie w ich życiu. 
     Podsumowując, "Spójrz na mnie" to pozycja idealna na długie jesienne wieczory. Dzięki lekkiemu językowi i ciekawej fabule gwarantuje relaks. Cieszę, się, że po nią sięgnęłam i do tego samego zachęcam Was. Niewątpliwie w najbliższym czasie będę się starała przeczytać pozostałe powieści tego pisarza, bo teraz już wiem, że jego twórczość jest warta uwagi.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię twórczość Sparksa, a na tę książkę czekałam odkąd zobaczyłam jej zapowiedź. Chciałabym już po nią sięgnąć i mam nadzieję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki Sparksa, ale ta jeszcze przede mną. Bardzo dobrze się czuje czytając jego książki, więc i tę mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Sparksa, a ta pozycja jest chyba najbardziej przeze mnie wyczekiwaną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam kiedyś czytać książki tego pisarza, ale jakoś nie mogę się do nich przekonać ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń