piątek, 18 sierpnia 2017

278. Onyks Jennifer L. Armentrout

Ilość stron: 520
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2014
Ocena: 7/10

   Odkąd siedemnastoletnia Katy przeprowadziła się do Zachodniej Wirginii i poznała rodzeństwo Black jej życie wywróciło się do góry nogami. Okazało się, że są oni Luksjaninami, pochodzą z innej planety i władają potężnymi mocami. W związku z pewnymi wydarzeniami w pierwszym tomie Deamon interweniował, by ratować życie dziewczyny i od tamtej pory Katy odkrywa, że stała się posiadaczką pewnych umiejętności i postanawia je opanować. Oprócz tego raczej niewiele się zmieniło, Deamon nadal jest dupkiem, który na lekcjach dźga ją długopisem i irytuje na każdym kroku. Nastolatka podchodzi sceptycznie do jego uczucia i zrzuca wszystko na pewną więź. Ponadto w ich szkole pojawia się przystojny surfer Blake, który szybko wkrada się w łaski Katy i nieustannie przebywa w jej pobliżu. Czy Deamonowi uda się poskromić zazdrość? Czego Departament Bezpieczeństwa szuka w mieście? I dlaczego Katy widzi osobę, która już dawno powinna nie żyć?
    "Obsydian" czytałam już dosyć dawno i z przyjemnością wróciłam do tej serii. Jej największym plusem jest oczywiście postać Deamona Blacka, przedstawiciela obcej cywilizacji. Chłopak jest niezwykle tajemniczy, przystojny, arogancki, bywa niebezpieczny i ma zabójcze poczucie humoru. Te cechy to postawa, by stworzyć bohatera idealnego, o którym czytanie będzie prawdziwą frajdą. Bardzo polubiłam też jego siostrę bliźniaczkę, która jest pozytywna i szalona. Co jest zaskakujące Katy przeszła przemianę i jej charakter trochę uległ zmianie, stała się bardziej zadziorna i pełna życia. O ile czytając pierwszy tom doszukiwałam się podobieństw do "Zmierzchu", tak "Onyks" żył już swoim życiem. Autorka znalazła wreszcie swoją drogę i stworzyła niepowtarzalny paranormalny romans, który wciąga, intryguje, bawi i przyspiesza bicie serca. Czuć wyraźną chemię między bohaterami i dobrze się bawiłam czytając ich słowne utarczki. Ponadto w powieści pojawia się spora dawka tajemnic, które dodatkowo wzbudzały moją ciekawość. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to literatura wysokich lotów, bywa przewidywalna, czasem skrajnie irytująca, ale daje przede wszystkim rozrywkę.
    "Onyks" to zaskakująca kontynuacja, którą czyta się szybko i z dozą przyjemności. Autorka stopniowo buduje napięcie, by potem przyspieszyć bieg wydarzeń i sprawić, że nie można oderwać się od lektury. Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się dorwać kolejny tom i przekonać się, jak dalej potoczą się przygody Luksjan. 

środa, 9 sierpnia 2017

277. Poszukiwaczka Arwen Elys Dayton

Ilość stron: 475
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2016
Ocena: 7/10

   Quin Kincaid pochodzi z rodu Poszukiwaczy i całe swe nastoletnie życie szkoliła się, by móc złożyć przysięgę. Razem z Johnem i Shinobu opanowali różne rodzaje walki i są gotowi, by dołączyć do elity, która niesie dobro i walczy ze złem. Jednak gdy nadchodzi ten dzień John, którego darzy uczuciem nie zostaje dopuszczony do rytuału i zdradza. Pozostała dwójka bardzo szybko przekonuje się, że Poszukiwacze tak naprawdę nie są honorowymi ludźmi, tylko chciwymi mordercami. Od tej pory zaczyna się spór oraz walka o posiadanie athamenu, dzięki któremu mogą udawać się Tam. W dodatku sporą rolę odegrają także Sędziowie, którzy pilnują sprawiedliwości. Który ród w ostateczności będzie panem i posiadaczem starożytnego artefaktu?
   Jeszcze nigdy nie miałam styczności z twórczością tej autorki, dlatego z wielką chęcią zabrałam się za "Poszukiwaczkę". Muszę przyznać, że urzekło mnie umiejscowienie akcji w Szkocji i plastyczne opisy przyrody. Sam pomysł na fabułę jest moim zdaniem oryginalny. Historia Poszukiwaczy została przeniesiona do czasów współczesnych i dobitnie pokazano, że nie są takimi ludźmi, jak opowiadają historie. Quin jest bardzo energiczną piętnastolatką i szybko udało mi się ją polubić. Ma swoje priorytety i system wartości, który zostanie wystawiony na próbę po oszustwie jej ojca, który dotąd był jej autorytetem. John jest jedną z głównych postaci, jednak mam co do tego chłopaka pewne wątpliwości. Z jednej strony pragnie przerwać okrutne działania, a z drugiej ucieka się do tych samych zabiegów, co jego wrogowie. Myśli i wyznaje jedno, a robi drugie, przez co jest mało wiarygodny. Wątek miłosny nie jest szczególnie zarysowany, owszem bohaterowie mają swoje momenty, ale akcja skupia się raczej na walkach i utarczkach, co jest moim zdaniem sporym plusem. To, co mi się nie podobało w tej powieści to to, że przez długi czas nie mogłam się wciągnąć. Początkowe rozdziały nie były ani trochę porywające, a wręcz nudne. Dopiero w drugiej połowie wydarzenia nabrały tempa i nie mogłam się oderwać od lektury. Autorka może nie ma lekkiego stylu pisania, aczkolwiek bez dwóch zdań potrafi zainteresować czytelnika.
    "Poszukiwaczka" to interesujący początek serii, która mam nadzieję stanie się jedną z moich ulubionych. Nietuzinkowi bohaterowie, intrygi, tajemnice i magia to przepis na dobrą powieść fantastyczną. Mam nadzieję, że drugi tom jeszcze bardziej przypadnie mi do gustu.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Uroboros

wtorek, 1 sierpnia 2017

276. Wróć za mną A. Meredith Walters

Ilość stron: 400
Wydawnictwo: YA!
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10


   Uzależnienie Maxxa niemal go pochłonęło. Gdy jego serce na chwilę przestało być Aubrey zdała sobie sprawę, że nie da rady przejść przez to samo drugi raz. Po przedawkowaniu chłopak decyduje się iść na odwyk, liczy na to, że pobyt tam pozwoli mu zwalczyć miłość do narkotyków i pokaże Aubrey jak bardzo ją kocha. Tymczasem gdy Maxx Demelo przebywa w ośrodku, Aubrey ponosi konsekwencje swoich czynów i zastanawia się, czy droga którą obrała jest właściwa. W jej życiu zachodzi sporo zmian zarówno w przyjaźni, karierze zawodowej oraz sferze duchowej. Czy gdy Maxx wróci na uczelnię nadal będzie dla niego miejsce w jej świecie?
    Pierwszy tom totalnie mnie porwał, a dynamiczny związek głównych bohaterów uzależnił od tej historii. Dlatego gdy sięgałam po kontynuację liczyłam na coś równie mocnego, jednak tym razem autorka postawiła na stabilizację i zagłębianie się w psychikę bohaterów. Najbardziej podobały mi się rozdziały napisane z perspektywy Maxxa. Gdy narkotyki przestały mieć na niego fizyczny i psychiczny wpływ miałam wrażenie, że czytam o zupełnie innej osobie. Owszem cały czas ma ochotę je wziąć, ale zdaje sobie też sprawę z innych otaczających go rzeczy. Przed chłopakiem naprawdę daleka droga, jednak podobało mi się, że walczył. Siły dodawała mu miłość do Aubrey, która w pewien sposób go uleczyła. Główna bohaterka niekiedy mnie skrajnie irytowała, szczególnie jej relacja z Brooksem czy wyrzuty względem przyjaciółki. Maxx i Aubrey mają bagaż doświadczeń, a ich problemy często są przytłaczające, jednak to, że mają siebie pozwala im mierzyć się z szarą rzeczywistością. Pani Walters stworzyła bardzo prawdziwą i piękną historię miłosną, którą śledziłam z czystą przyjemnością.
   "Wróć za mną" może i nie daje fali emocji i nie przyspiesza bicia serca, lecz pokazuje walkę o lepsze życie i jaśniejszą przyszłość. Jestem zdecydowaną fanką twórczości A. Meredith Walters i liczę na to, że w Polsce ukaże się więcej jej powieści.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

278. Onyks Jennifer L. Armentrout