poniedziałek, 31 lipca 2017

Wrap-up, czyli podsumowanie lipca


 Pierwszy miesiąc wakacji minął błyskawicznie, w tym czasie udało mi się przeczytać kilka ciekawych książek oraz obejrzeć filmów, seriali :)

  Ilość stron: 335   Ocena: 8/10

  Ilość stron: 390   Ocena: 8/10

  Ilość stron: 380   Ocena: 7/10

  Ilość stron: 448   Ocena: 6/10

  Ilość stron: 477   Ocena: 8/10

  Ilość stron: 508   Ocena: 7/10

  Ilość stron: 325   Ocena: 7/10


Seriale:

  "Ania, nie Anna" to moje odkrycie tych wakacji. Ten serial jest genialny! Przypomniał mi o tym, jak bardzo uwielbiałam kiedyś perypetie rudowłosej Ani. Gra aktorska jest na najwyższym poziomie- szczególnie Gilbert skradł moje serce <3 Ponadto przepiękne zdjęcia, klimat i muzyka dopełniają całości. Nie mogę się doczekać drugiego sezonu <3

Sheldon Obejrzałam też prawie dwa pierwsze sezony "Teorii wielkiego podrywu". Jak dla mnie serial ten jest bardzo specyficzny i zdecydowanie różni się humorem od na przykład "Friends". Nie mniej jednak podobają mi się interesujące kreacje głównych bohaterów i mam zamiar oglądać go dalej.

 Nowe odcinki Shadowhunters są dynamiczne i zaskakujące. Nadal moim numerem jeden jest Sebastian, który powoli zmienia się w psychopatycznego zabójcę i szkoda, że drugi sezon powoli dobiega końca.

 Po roku czekania nareszcie nadszedł czas na 7 sezon wspaniałej Gry o tron. Najnowsze epizody są o tyle ważne, że następuje w nich konfrontacja i spotkanie głównych postaci, szczególnie mam na myśli Jona i Dany :) Za mną trzy odcinki i czuję, że to będzie przełomowy sezon <3

Filmy:

Znalezione obrazy dla zapytania to the bone  tumblr Nowa produkcja Netflixa, "To the bone" przedstawia historię nastolatki, która cierpi na anoreksję i nie jest w stanie podać powodu swojej choroby. Lily Collins sprawdziła się znakomicie, film bardzo mi się podobał, jednak żałuję, że zakończenie wypadło tak słabo i mało optymistycznie.

 

Ostatnio mam fazę na filmy z angielskimi napisami, dlatego postanowiłam odświeżyć sobie Harry'ego i jednocześnie obejrzeć go w oryginale. Za mną Kamień filozoficzny i Komnata tajemnic :)


czwartek, 27 lipca 2017

Stosik #20

W ostatnim czasie przybyło do mnie kilka interesujących powieści, co o nich myślicie? :)




Od góry:
- "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton od wydawnictwa Uroboros
- "Twoim śladem" A. Meredith Walters od wydawnictwa YA!
- "Wróć za mną"  A. Meredith Walters od wydawnictwa YA!
- "Pierworodna" Tosca Lee od wydawnictwa IUVI
- "Blisko ciebie" Kasie West od wydawnictwa Feeria Young
- "Piosenki o dziewczynie" Chris Russell od księgarni internetowej Dadada.pl
- "Nic do stracenia. Początek" Kirsty Moseley od wydawnictwa HarperCollins
- "Nic do stracenia. Wreszcie wolni" Kirsty Moseley od wydawnictwa HarperCollins

środa, 26 lipca 2017

275. Malfetto. Północna gwiazda Marie Lu

Ilość stron: 325
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10


   Adelina Amouteru dzięki potężnej mocy wreszcie zyskała to, czego jej mroczne serce od dawna pożądało. Wreszcie pokonała część wrogów, zasiadła na tronie i sprawiła, że lud drży przed jej gniewem. Malfetto przestali być traktowani jak trędowaci i to oni od teraz będą ciemiężcami zwykłych ludzi. Szepty, które ją już nie opuszczają ciągle zsyłają na nią widmo zdrady, przez co Adelina staje się okrutna i powoli popada w paranoję. Nawet zaufanego dotąd Magiano postrzega niekiedy jako mężczyznę, który trwa przy niej jedynie dla bogactwa i nie zawaha się przed odwróceniem się od niej. Tymczasem surowa królowa otrzymuje wiadomość od Raffaele'a, że jej młodsza siostra Violetta poważnie zachorowała i prosi o jej szybkie przybycie. Czy to kolejny podstęp Sztyletów? Czy Adelina zaryzykuje spotkanie z siostrą, która przecież ją porzuciła?
    Marie Lu tworzy powieści o oryginalnej fabule i nietuzinkowych bohaterach. Niezmiernie spodobał mi się pomysł na wykreowanie głównej bohaterki, która nie stoi po stronie dobra. Szczególnie w tym tomie Adelina ujawnia swoją ciemną stronę. Teraz jest niezwyciężona i nie zamierza uchylić przed nikim głowy. Zdradę i nieposłuszeństwo karze używając swojej strasznej mocy, która najczęściej prowadzi do śmierci nieszczęśników. Otacza ją mnóstwo żołnierzy i doradców, jednak żadnemu z nich nie może w pełni zaufać. Gdy okazuje się, że tajemnicza choroba sprawia, że talenty Malfetto obracają się przeciwko nim postanawia skonfrontować się ze swoimi przeciwnikami. W tej misji towarzyszyć jej będzie Terent, który niejednokrotnie próbował ją zabić, jednak tym razem będą mieli wspólny cel. Adelinę da się lubić pod pewnymi względami, ale najczęściej nienawidziłam jej złej natury. Granice dobra i zła zacierają się w jej światopoglądzie, liczy się tylko władza i moc. Reszta bohaterów jest podobna, nie można ich podzielić na kategorie, gdyż każdy z nich reprezentuje sobą coś odmiennego. Bardzo podobało mi się, że w tej części autorka skupiła się na postaci Terenta, który od samego początku jednocześnie mnie przerażał i intrygował. Jest to skomplikowany mężczyzna, fanatyk i szaleniec, który mimo wszystko posiada uczucia. Akcja toczyła się w szybkim tempie i nie było momentów nudy. Niestety zakończenie nie przyniosło wielkiego zaskoczenia, gdyż w większości udało mi się przewidzieć śmierć poszczególnych bohaterów i dalsze losy pozostałych.
    Uważam, że trylogia Marie Lu to warta uwagi fantastyka, która zainteresuje nie tylko młodszych, ale i starszych czytelników. Gorzkie zakończenie historii to chyba jej znak rozpoznawczy i z wielką chęcią będę sięgać po jej kolejne powieści.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa

piątek, 21 lipca 2017

274. Ember in the Ashes. Pochodnia w mroku Sabaa Tahir

Ilość stron: 508
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10


   Po dramatycznym zakończeniu Prób Elias i Laia są zmuszeni uciekać z Serry. Z determinacją ścigają ich żołnierze imperium, na których czele stoi Helena, przyjaciółka i powierniczka Eliasa. Młodzi bohaterowie mają do spełnienia misję. Laia wreszcie ma szansę na dotarcie do Kauf, więzienia w którym od miesięcy przebywa jej ukochany brat Darin. Elias z kolei jej pomaga, gdyż wedle informacji Darin posiada wiedzę, która jest w stanie obalić Komendantkę, Imperatora i wszystkie Maski. Gra toczy się o wysoką stawkę i oprócz zamieszek, politycznych intryg i walk sporą rolę odegrają siły nadprzyrodzone, które mają wpływ na losy bohaterów.
    "Ember in the Ashes" jest serią idealną, która skradła moje serce, dlatego niezmiernie się ucieszyłam, że wreszcie wyszła kontynuacja, na którą tak długo czekałam. Może to kwestia upływu czasu, ale gdy zabrałam się za "Pochodnię w mroku" czułam się zagubiona. Świat wykreowany przez autorkę jest bogaty i dość skomplikowany, dlatego żałuję, że zostaliśmy od razu wrzuceni w wir wydarzeń, zamiast małego przypomnienia. Byłam zszokowana tym, jak trudno było mi się znów wkręcić w tę historię. Nadal uwielbiam postacie, które są dynamiczne, bezwzględne, honorowe i dzielne. Elias i Laia ciągle mają pod górkę, jednak razem mogą wiele osiągnąć, dlatego denerwował mnie trójkąt miłosny, który nagle się pojawił. Zepsuł on trochę ich relacje i już nie wyczuwałam magicznego przyciągania i chemii. Komendantka cały czas mnie przeraża, niekiedy wzbudza obrzydzenie, a jednocześnie jest czarnym charakterem, obok którego nie sposób przejść obojętnie. W tym tomie akcja troszkę zwolniła, głównie opierała się na podróży, knowaniach i wojennych taktykach. O ile nie mogłam się wręcz oderwać od pierwszej części, tak tę czytałam powoli i na spokojnie przetwarzałam pojawiające się z czasem rewelacje. Nie mogę absolutnie zarzucić, że powieść była nudna, działo się tutaj naprawdę dużo. Niektóre wątki zostały rozwiązane, często mnie przy tym zaskakując, ale też pojawiały się nowe. Dużym plusem jest poprowadzenie narracji z perspektywy kilku postaci, możemy bliżej poznać ich punkt widzenia i kierujące nimi motywy. Samo zakończenie było dość emocjonujące i nie mogę się doczekać, co przyniesie następna część.
   "Pochodnia w mroku" co prawda nie porwała mnie tak bardzo jak "Imperium ognia", ale uważam że to była dobra kontynuacja dająca solidne podłoże do napisania kolejnych tomów. Może i brakowało mi "tego czegoś", jednak nie narzekam i liczę na dalsze wciągające losy bohaterów.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Akurat

wtorek, 18 lipca 2017

273. Twoim śladem A. Meredith Walters

Ilość stron: 477
Wydawnictwo: YA!
Rok wydania: 2016
Ocena: 8/10


   Aubrey studiuje psychologię i pomaga w prowadzeniu spotkań w grupie uzależnień. Wybór studiów wiąże się z rodzinnym dramatem, gdyż jej nastoletnia siostra kilka lat temu przedawkowała narkotyki. Dziewczyna do tej pory ma wyrzuty sumienia, że nie zareagowała w porę tak bardzo była skupiona na sobie. Dziś pragnie pomagać ludziom w podobnej sytuacji i dawać nadzieję na lepszą przyszłość. We wspomnianej wcześniej grupie znajduje się Maxx Demelo, który swoją osobowością i sposobem zachowania od razu zwraca jej uwagę. Chłopak przybiera wiele masek i ludzie widzą tylko to, co chce im w danej chwili pokazać. Wzajemne przyciąganie jest na tyle silne, że Aubrey łamie zasady etyki i zaczyna się z nim spotykać. Okazuje się, że Maxx za dnia jest pewnym siebie studentem, a nocą handluje narkotykami w słynnym klubie. Coraz bardziej nim zauroczona próbuje pokazać mu inną drogę, jednak czy jej uczucie wystarczy, by Maxx wyrwał się ze szponów nałogu?
    O twórczości tej autorki słyszałam mnóstwo dobrego, dlatego musiałam się przekonać, jakie historie ma do zaoferowania czytelnikom. Dostajemy dwie skrajnie różne postacie, między którymi czuć wyraźną chemię. Aubrey jest jedną z najlepszych studentek, która mimo własnych problemów próbuje pomagać innym. Jest poukładana i pełna współczucia, więc gdy w jej życie wkracza Maxx Demelo czuje potrzebę nawrócenia go. Maxx jest tutaj zdecydowanie najbardziej interesującą osobowością. To typ mężczyzny, który pociąga wszystkie kobiety i gwarantuje kłopoty. Jest skomplikowany, a w pewnych kwestiach banalnie przewidywalny. Ma utrzymaniu ma młodszego brata, któremu pragnie zapewnić jak najlepszy start. Dlatego sprzedawanie dragów jest sposobem na rozwiązanie ich problemów finansowych. Jednak szybko sam zaczyna z nich korzystać i coraz bardziej zatraca sam siebie oraz rani bliskich mu ludzi. Związek Aubrey i Maxxa jest dynamiczny, pełen pasji i namiętności. Miłość do Aubrey walczy z miłością do narkotyków. Z zapartym tchem śledziłam losy głównych bohaterów, a poruszenie problemu uzależnienia dodawało mrocznego klimatu. Powieść została napisana przystępnym językiem, czytało mi się ją bardzo szybko i nim się obejrzałam przewróciłam ostatnią stronę.
    Uważam, że "Twoim śladem" to intensywna książka wypełniona skrajnymi emocjami. To historia o dwójce ludzi, którzy wręcz uzależniają się od siebie i tylko będąc razem mogą pokonać swoje demony. Nie mogę się doczekać, aż chwycę po kontynuację i mam nadzieję, że wywrze na mnie równie mocne wrażenie.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal


czwartek, 13 lipca 2017

272. Replika Lauren Oliver

Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017
Ocena: 6/10


   Lira mieszka w Heaven, całe swoje życie spędziła w klinice wśród replik, które regularnie umierają na skutek różnych chorób. Dziewczyna jednak różni się od reszty klonów: ma zdolność logicznego myślenia, szereg uczuć, potrafi czytać i marzy o tym, żeby zgłębiać wiedzę. Nie ma pojęcia, że tak naprawdę wcale nie została stworzona przez naukowców. W wyniku niespodziewanego wybuchu w laboratorium Lirze udaje się zbiec i przedostaje się do świata zewnętrznego, który ją przeraża. Wraz z nią podążą męska replika, która już wcześniej okazała bunt i wymknęła się lekarzom. Czy dwójce zbiegów uda się przeżyć w brutalnym świecie, gdzie szerzą się zarazki?
    Gemma odkąd pamięta była chorowitym dzieckiem. Jej bogaci rodzice wydają mnóstwo pieniędzy na jej leczenie. Szesnastolatka przez ciągłe choroby nie żyje tak, jak jej rówieśnicy. Matka z ojcem trzymają ją pod kloszem i za wszelką cenę starają się chronić córkę przed drobnoustrojami. Gemma ma jedną przyjaciółkę, a imprezy, zainteresowanie płci przeciwnej są jej całkiem obce. Problemy w Heaven zwracają jej uwagę i wkrótce dziewczyna nabiera podejrzeń i sądzi, że rodzice skrywają przed nią wielką tajemnicę. Wyrusza w podróż do tego miejsca i nie ma pojęcia co tam zastanie, a raczej kogo.
    Lauren Olivier jest bardzo znaną autorką powieści dla młodzieży, szczególnie trylogii Delirium, jednak ja dopiero zaczynam przygodę z jej twórczością. To, co zwróciło moją uwagę to sposób, w jaki wprowadza czytelnika do świata przedstawionego. Nie zostajemy od razu wrzuceni w wir wydarzeń, lecz stopniowo poznajemy zarys fabuły i główne postacie. Pisarka zastosowała ciekawy zabieg, mianowicie przedstawiła historię klonów z dwóch różnych perspektyw. Wydawałoby się, że losy Gemmy i Liry znacznie się różnią, jednak w pewnym momencie łączą się w całość i powstaje jedna spójna historia. Ja zaczęłam czytanie tej powieści z perspektywy Liry i spodobała mi się o wiele bardziej od Gemmy. Może dlatego, że gdy poznałam już historię Heaven, klonów i wirusów, to losy Gemmy w zasadzie niczym mnie nie zaskoczyły. Ponadto irytowało mnie, że byłam zmuszona czytać te same dialogi drugi raz, przez co książka stała się dla mnie nużąca. Obie bohaterki zostały dobrze wykreowane, mają odmienne charaktery, lecz jakoś specjalnie mnie nie oczarowały. Nie potrafiłam wczuć się w ich sytuację i śledziłam ich przygody bez większego entuzjazmu. Uważam, że pomysł na stworzenie tego świata jest świeży i aktualny, jednak mam nadzieję, że w kolejnym tomie Lauren Olivier zafunduje czytelnikom więcej emocji.
   "Replika" to ciekawy początek historii opowiadającej o klonowaniu. Nie jest idealna, a bohaterowie bywali denerwujący. Nie zmienia to faktu, że nie żałuję zapoznania się z tą lekturą i myślę, że kontynuacja może się okazać czymś naprawdę dobrym.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte

wtorek, 11 lipca 2017

271. Piosenki o dziewczynie Chris Russell

Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10


   Charlie Bloom to przeciętna nastolatka, która raczej nie wyróżnia się z tłumu, a jej ulubionym zajęciem jest fotografia. To obiektyw aparatu sprawia, że życie staje się piękniejsze i dodaje jej energii. Wiadomość od członka zespołu Fire&Lights powoduje, że jej hobby może przemienić się w coś więcej. Olly Samson, który niegdyś uczęszczał do jej szkoły prosi, aby dziewczyna robiła zdjęcia za kulisami. Propozycja od uwielbianego przez nastolatki gwiazdora zbija ją z nóg i początkowo Charlie absolutnie nie wierzy, że to nie żart i że dałaby radę. Mimo uprzedzeń i obaw za sprawą koleżanki bohaterka zgłasza się do boysbandu. To zlecenie wiele zmienia w jej życiu, poznaje fantastycznych chłopaków, którzy prywatnie są jeszcze bardziej zabawni niż na scenie. Szczególną uwagę zwraca na Gabriela Westa, który jest największą gwiazdą i budzi zainteresowanie mediów i dziewczyn. Gabriel różni się od pozostałych, jest tajemniczy, a jego zachowanie pociąga Charlie. Wkrótce potem dziewczyna odrywa, że teksty, które on pisze znajdują się w zeszycie prowadzonym przez jej nieżyjącą już mamę. Jaka jest szansa na to, że to tylko zbieg okoliczności? Jeśli nie, to skąd Gabriel ma dostęp do słów, które powinny być znane tylko Charlie?
    "Piosenki o dziewczynie" to dość głośna i popularna powieść, dlatego koniecznie musiałam sprawdzić, o co tyle hałasu. Już dawno nie czytałam romansu zwykłej nastolatki z gwiazdą muzyki, więc przyjemnie było poznać historię Charlie Bloom. O dziwo nie jest specjalnie irytującą bohaterką, woli trzymać się na uboczu, a znajomość z członkami Fire&Lights to prawdziwa przygoda. Próby, szalone koncerty i afer party to rzeczy dotąd jej obce. Jak na książkę dla młodzieży przystało nie brak przystojnego chłopaka, który zmienia jej nudne życie. Gabriel to typ gwiazdora, który nie starał się szczególnie o sławę, a jego talent i wygląd zapewniają mu dostanie życie. Ich relacja była przyjemna w obiorze, chociaż nie zaskakująca. Pojawiły się chyba wszystkie schematy począwszy od kreacji głównej bohaterki i kończąc na trójkącie miłosnym. Ogromnym plusem jest tajemnica pamiętnika matki Charlie i to jak zanotowane tam teksty trafiły na listę przebojów. Szkoda, że autor skupił się bardziej na rozterkach bohaterki, niż rozwinięciu bardziej tego wątku. Samo zakończenie było ciekawe i nie do końca udało mi się je przewidzieć. Chris Russell nie stworzył cukierkowej miłości, wszystko zostało przedstawione w sposób realistyczny i pobudzający wyobraźnię. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnego tomu ze względu na intrygujący koniec.
   "Piosenki o dziewczynie" to przyjemna w odbiorze pozycja, a motywy muzyczne są jej sporym atutem. Może nie jest idealna i pełno w niej stereotypów, jednak cieszę się, że udało mi się ją przeczytać.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję księgarni internetowej dadada





270. Blisko ciebie Kasie West

Ilość stron: 390
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2017
Ocena: 8/10

    Tymczasem gdy znajomi wybierają się na imprezę, Autumn przez przypadek zostaje zamknięta na noc w miejskiej bibliotece. Początkowo wydaje się jej, że te kilka nocnych godzin w samotności to nic wielkiego, jednak szybko okazuje się, że budynek będzie zamknięty przez cały weekend. Brak telefonu, kontaktu ze światem, stany lękowe i niewielkie zapasy jedzenia to tylko początek problemów. Nastolatka uświadamia sobie, że nie jest jedyną osobą uwięzioną w tym miejscu. Zamiast spędzać czas z przyjaciółmi i chłopakiem, który jej się podoba musi najbliższe dni spędzić z Daxem. Chłopak chodzi do tej samej szkoły i nie ma pochlebnej opinii, wręcz jest ostatnią osobą na ziemi nadającą się na towarzysza. Wygląda na to, że Autumn nie pozostaje nic innego, jak spróbować nawiązać kontakt z chłopakiem i jakoś przetrwać zimne dni i jeszcze zimniejsze noce. W miarę upływu czasu poznają się i przymusowy pobyt w bibliotece wcale nie wydaje się takim strasznym wydarzeniem.
   Kasie West to jedna z moich ulubionych autorek powieści dla młodzieży. Jeszcze żadna jej książka mnie nie zawiodła i podobnie było z "Blisko ciebie". Jej styl pisania ma w sobie tyle lekkości i uroku, że nie sposób oderwać się od lektury. Tym razem dostajemy historię Autumn i Daxa, którzy nieoczekiwanie muszą spędzić w swoim towarzystwie kilka dni. Nastolatka ma nadzieję, że znajomi szybko zauważą jej zniknięcie i po nią wrócą, niepokoi ją fakt, że nie zadzwoniła do rodziców, którzy pewnie się denerwują. Dax z kolei mierzy się z problemami, jakie spotkały go w rodzinie zastępczej, a pusta biblioteka jest idealnym miejscem na schronienie zimową porą. Między dwójką bohaterów po jakimś czasie rodzi się porozumienie, przyjaźń i więź. Czy jednak ta znajomość przetrwa po powrocie do szkoły i codzienności? Czy może Autumn nadal będzie się starała o związek z Jeffe'm i całkiem zapomni o chłopaku, z którym grała w pokera? Kasie West stworzyła bohaterów z krwi i kości, którzy zmagają się z licznymi problemami, a ich nastoletnie życie wcale nie jest sielanką. Bardzo szybko przywiązałam się do postaci i z zaciekawieniem śledziłam ich dalsze losy. Oczywiście nie brakowało między nimi chemii, przez co kibicowałam im przez całą książkę. Może i fabuła nie jest oryginalna i łatwo ją przewidzieć, jednak nieoczekiwanie przypadła mi do gustu.
   Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko serdecznie polecić Wam najnowszą powieść West. "Blisko ciebie" to przyjemna historia, która wzrusza, bawi i wciąga. Jest idealnym rozwiązaniem na letnie popołudnie i myślę, że warto po nią sięgnąć.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Feeria Young

poniedziałek, 3 lipca 2017

269. Czerwień rubinu Kerstin Gier



   

Ilość stron: 335
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2017
Ocena: 8/10



   Gwendolyn Shepherd jest niesforną nastolatką, często popełniającą gafy i żyjącą w cieniu swojej kuzynki Charlotty. Jej rodzina jest tajemnicza i  kontrowersyjna, gdyż kobiety odziedziczają niezwykły gen, który umożliwia im podróżowanie w czasie. Wszyscy spodziewają się go po rudowłosej Charlottcie przez co jet traktowana jak królowa i dobitnie świadoma swojej wyjątkowości. Dziewczyna żyje w przeświadczeniu, że wszystko jej się należy, a rodzina wyczekuje momentu, gdy przeskoczy do przeszłości. Po ukończeniu 16 lat Gwenny zaczyna odczuwać niepokojące objawy jak mdłości, skurcze, zawroty głowy. Nieoczekiwanie dziewczyna zaczyna odbywać niekontrolowane podróże do przeszłości i cała rodzina jest zszokowana, że to urodzona niezdara odziedziczyła rzadki gen, a nie jej przygotowywana przez całe życie do tej roli kuzynka. Bohaterka jest zmuszona od tej pory pobierać lekcje historii, etykiety, ogłady, stosowanego wypowiadania się by w najbliższym czasie razem z irytującym i wywyższającym się Gideonem wypełniać misje i rozwiązywać tajemnice przeszłości. Przystojny chłopak jest rozczarowany, że jego partnerką została niedouczona nastolatka. Jednak oboje nie mają wyboru i muszą razem stawić czoła narzuconym im zadaniom.
   Kerstin Gier ma talent do tworzenia porywających i ujmujących historii. Najpierw Silver, a teraz kultowa już Trylogia Czasu sprawiły, że nie mogłam oderwać się od lektury. Gwen jak każda nastolatka bywa uciążliwa i irytująca, ale przez większość czasu jest sympatyczna i zabawna. Jej perypetie czyta się bardzo dobrze i byłam bardzo ciekawa jej dalszych przygód w przeszłości. Gideon to ten typ męskiej postaci literackiej, której nie sposób nie polubić. Z jednej strony oschły i niedostępny, a z drugiej wierny towarzysz przygód, który troszczy się o swoją partnerkę. Trylogia czasu jest fascynująca i wciągająca. Urzekły mnie piękne stroje, długie suknie, wymyślne fryzury Gwenny, by mogła się dopasować do tamtejszego świata. Ponadto postawa dwojga głównych bohaterów wprowadza do książki dużo humoru, a cięte riposty śmieszą do łez. 
   Nie mogę się doczekać, aż w tym wydaniu wyjdą pozostałe dwie części i będę mogła kontynuować tę świetną historię podróżników w czasie.  

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina

278. Onyks Jennifer L. Armentrout