piątek, 31 lipca 2015

Wrap up, czyli podsumowanie LIPCA

            Hej, witajcie!
Z racji tego, że połowa wakacji już za nami postanowiłam po raz pierwszy na moim blogu podzielić się z wami informacjami, co udało mi się w tym miesiącu przeczytać i jak mi się te książki podobały. Zapraszam :-)

Znalezione obrazy dla zapytania love rosie książka  Ilość stron: 512          Ocena: 8/10

Znalezione obrazy dla zapytania miasto kości Ilość stron: 507                     Ocena: 8/10

  Ilość stron: 336                       Ocena: 7/10

  Ilość stron: 328                        Ocena: 8/10

Ilość stron: 368                         Ocena: 6/10

Ilość stron: 448                        Ocena: 7/10

Ilość stron: 384                         Ocena: 8/10

Ilość stron: 440                            Ocena: 7/10

Ilość stron: 384                               Ocena: 7/10

Ilość stron: 318                                Ocena: 7/10

Ilość stron: 555                                   Ocena: 8/10
  

   Podsumowując w lipcu przeczytałam 11 książek z czego jestem bardzo, ale to bardzo dumna!
Łączna liczba stron: 4580
Łączna liczba postów: 64
Łączna liczba komentarzy: 134
Łączna liczba wyświetleń: 3718

Bardzo wszystkim dziękuję za wszystkie ślady Waszej obecności. Jest mi niezmiernie miło, że ktoś czytuje moje wypociny ;)

A teraz Wy pochwalcie się w komentarzach, jak Wam minął czytelniczo ten wakacyjny miesiąc! 



czwartek, 30 lipca 2015

Przysłowiowy TAG książkowy


  Za nominację serdecznie dziękuję Shadow&Lyaken z bloga http://secretsofbooks.blogspot.com :)

1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia- czyli książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała.
 To będzie książka, którą ostatnio skończyłam. Podobno Intruz miał mieć swoją kontynuację, ale od tamtej pory minęło już 7 lat i drugiej części jak nie było tak nie ma.
2. Co za dużo, to niezdrowo- czyli kontynuacja, która była gorsza od pierwszej części.
 W Klątwie tygrysa się zakochałam, jednak Klątwa tygrysa Wyprawa to już nie było to samo. Co prawda było dużo akcji i przygody, ale wątek miłosny coraz bardziej przypominał mi ten ze Zmierzchu.
3. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki- czyli książka, którą mogę czytać wielokrotnie.
 Bez wątpienia Gwiazd naszych wina. Ci co ją czytali wiedzą, że jest wyjątkowa, życiowa i pełna mądrości, a ci co jeszcze nie czytali muszą koniecznie nadrobić zaległości.
4. Stary, ale jary- czyli ulubiona książka z dzieciństwa.
 Pamiętam, że Ania z Zielonego Wzgórza była pierwszą lekturą, która spodobała mi się na tyle, że z chęcią czytałam jej kolejne części.
5. Nie taki diabeł straszny, jak go malują- czyli książka, która mnie zaskoczyła.
 Wszyscy mówili, że Czerwona królowa to klapa i schematyczna powieść, jednak ja się nie zraziłam i po nią sięgnęłam. I wiecie co? Ja już chcę TERAZ ZARAZ przeczytać drugą część!!
6. Nie chwal dnia przed zachodem słońca-czyli książka, która rozczarowała mnie swoim zakończeniem.
 Chyba nikogo to nie zdziwi, jeśli podam tu Wierną, ostatnią część trylogii Niezgodnej. Ta książka budzi takie kontrowersje i mieszane uczucia, że chyba przejdę już dalej.
7. Wyśpisz się po śmierci-czyli książka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę.
 Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata to świetna pozycja, coś czego jeszcze nigdy nie było mi dane czytać. Zagłada, koniec świata, upadłe anioły no i Raffe :)
8. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem-czyli książka z najlepszymi dialogami.
 Bohaterzy Miasta kości prowadzą między sobą tak porywające konwersacje, że aż sypią się iskry. Tam każdy z nich ma cięty język i świetną ripostę w zanadrzu.
9. Raz na wozie, raz pod wozem-czyli książka, która miała dużo zwrotów akcji.
 Szklany tron miał ich pełno, ale w Koronie w mroku tyle się dzieje, że często musiałam odkładać książkę, żeby przetrawić nowe informacje i uspokoić się po niespodziewanych wydarzeniach.
10. Pierwsze koty za płoty-czyli książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć.
 Rzadko sięgam po klasykę i dlatego nie mogłam się wciągnąć w Wichrowe wzgórza, jednak nie poddałam się i koniec końców książka całkiem mi się spodobała.
11. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu-czyli książka, którą zna prawie każdy.
 Myślę, że na świecie mało jest osób, które nie poznały historii zwykłej nastolatki Belli i nieziemsko przystojnego wampira Edwarda.
12. Od przybytku głowa nie boli-czyli ulubiona powieść licząca ponad 400 stron.
 Myślę, że to będzie Alicja i lustro zombi z Kronik Białego Królika. Jest pełna akcji, zabawnych postaci i nieustannej walki ze swoją złą stroną.
13. Wszystko dobre, co się szybko kończy-czyli ulubiona książka licząca mniej niż 200 stron.
 Nie będę oryginalna i wspomnę tu o Małym Księciu.
14. Być kulą u nogi-czyli książka, w której występuje trójkąt miłosny.
 Niestety występuje on w większości książek, ale napiszę tu o słynnych Pamiętnikach wampirów. Piękna ludzka dziewczyna i dwaj wampirzy bracia walczący o jej uczucia.
15. Jedna jaskółka wiosny nie czyni-czyli autor, którego przeczytałam więcej niż jedną książkę/serię i każda z nich mi się podobała.
 John Green jest utalentowanym pisarzem. W Gwiazd naszych wina jestem zakochana, Will Grayson był OK, a teraz czytam Papierowe miasta i również bardzo mi się podobają.
16. Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby-czyli bohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, w jakiej się znalazł.
 Gwendolyn z Trylogii Czasu, gdy dowiedziała się, że jest podróżniczką nie czuła się gotowa, na to co ją miało czekać. Jej nikła znajomość historii, kultury, sposobu zachowywania sie w minionych epokach z pewnością nie były jej mocnymi stronami.
17. Co cię nie zabije, to cię wzmocni-czyli bohater, który pod wpływem różnych czynników dorośleje.
 Myślę, że bohaterką idealną do tej kategorii będzie Rosie z Love, Rosie. Szalona nastolatka zamiast bawić się na imprezach i poznawac nowych ludzi w collegu musi przewijać, karmić niemowlaka i znaleźć dobrą pracę, by mogła im obojgu zapewnić dach nad głową. Ta dziewczyna przeszła ogromną metamorfozę i stała się mądrą i wrażliwą kobietą.

 I to by było na tyle. Teraz ja chciałabym nominować do zrobienia tego tagu:
http://isareadsbooks.blogspot.com 
http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com 
http://pattbooks.blogspot.com      
             
            

wtorek, 28 lipca 2015

50. Intruz Stephenie Meyer

Ilość stron: 555
Wydawnictwo:Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2008
Ocena: 8/10

   Stephenie Meyer znają chyba wszyscy. Choć Zmierzch przyniósł jej nie do końca dobrą sławę, to postanowiłam sięgnąć po jej kolejną powieść i tym razem się na niej nie zawiodłam.

   Akcja książki rozgrywa się w przyszłości, kiedy to świat opanowały istoty zza światów, a mianowicie dusze. Wskutek inwazji ludzkość wyginęła, tylko niewielka garstka ludzi pozostała by się bronić przed wrogiem. Gdy dusze przejęły kontrolę nad ciałami Ziemian, na świecie zapanowały ład i harmonia. Wspomniane wcześniej dusze uważają, że zrobiły im w ten sposób przysługę, bo inaczej ludzie sami by się wymordowali i przy okazji doszczętnie zniszczyli planetę.
   Wagabunda, jedna z przybyszów również otrzymała swojego żywiciela. Przedtem przyszło jej żyć na ośmiu innych planetach, ale żadna z nich nie zachwyciła jej tak, jak Ziemia. Jednak życie tytułowego Intruza nie jest sielanką, gdyż ma ona nie lada problem. Otóż wszczepienie duszy do organizmu człowieka powoduje, że ten traci całkowicie kontrolę nad ciałem i myślami, jednak dziewczyna, w której zamieszkała Wagabunda to wyjątkowy przypadek. Melanie początkowo kryje się z tym, że w pewien sposób nadal żyje, ale potem stopniowo coraz silniej daje odczuć pasożytowi swoją obecność. Dziewczyna ma bardzo silny charakter i nie daje o sobie zapomnieć. Wkrótce potem obie bohaterki stają się w pewien sposób sojuszniczkami, bo miłość Melanie do pewnego chłopaka jest tak silna, że chcąc nie chcąc zaczyna ją odczuwać również Wagabunda. Dlatego "obie" wyruszają na niebezpieczną wyprawę, by odnaleźć bliskie im osoby, a ich śladem podąża mściwa Łowczyni, która chce je dopaść za wszelką cenę.
   Muszę przyznać, że początkowo przeraził mnie format i grubość tej książki, ale im bardziej zagłębiałam się w tę historię, to tym bardziej byłam zachwycona. Pani Meyer wysunęła tu na pierwszy plan bardzo ważne wartości tj: miłość, poświęcenie, odwagę, zemstę, okrucieństwo, przyjaźń, lojalność. Zaskoczyło mnie to, jak autorka umiejętnie i płynnie prowadziła fabułę. Nie było w niej niedomówień czy nieścisłości, a akcja płynęła tak wartko, że nawet nie zauważyłam jak skończyłam książkę.
   Kolejnym plusem była kreacja bohaterów. Zarówno Melanie jak i Wanda to silne osobowości i polubiłam je obie, chociaż większy sentyment mam do tej drugiej. Podobała mi się jej hardość ducha i nieustępliwość. Nie da się ukryć, że ciężko było jej się przystosować do ludzi, którzy ją nienawidzą i uważają za pasożyta. Choć cały czas miała pod górkę, to w końcu doceniono jej dobre serce i wartości jakie sobą prezentowała. Warto również wspomnieć o męskich postaciach Jaredzie i Ianie, którzy pokochali to samo ciało, a dwie różne dziewczyny.
    Bardzo polecam Intruza, bo autorka udowodniła tutaj, że potrafi pisać dojrzale i bardziej ambitne książki niż Zmierzch( bez urazy dla wszystkich fanów wampirzej sagi). Gwarantuję, że spodoba się również tym, których Zmierzch nie zachwycił, bo to jest prawdziwa gratka dla fanów fantasy. 
    

poniedziałek, 27 lipca 2015

49. Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu John Flanagan

Ilość stron: 318
Wydawnictwo:Jaguar
Rok wydania: 2009
Ocena: 7/10

   Głównym bohaterem tej powieści jest piętnastoletni Will, sierota, który jest niepewny swojego losu. Jego pobyt w sierocińcu kończy się, gdy nadchodzi Dzień Wyboru i razem ze swoimi rówieśnikami musi podjąć decyzję, kim chce zostać w przyszłości.
   Chłopiec nader wszystko pragnie być rycerzem, jednak nie jest mu to dane z powodu jego niskiego wzrostu i szczupłej postawy. Gdy żaden z Mistrzów nie chce wziąć go pod swoje skrzydła zainteresowanie okazuje mu tajemniczy zwiadowca Halt. W ten oto sposób Will dołącza do mężczyzny i rozpoczyna się jego trudne i bardzo wymagające szkolenie, by w przyszłości mógł zostać świetnym zwiadowcą. Młodzieniec uczy się jazdy konno, strzelania z łuku, rzucania nożami, tropienia i ukrywania się. Trzeba mu to przyznać, że nasz bohater ma ogromne predyspozycje do tego zawodu.
   Jednak nie będzie mu dane przysposobić sobie wszystkich umiejętności, gdyż na Zlocie Zwiadowców okazuje się, że Morgarath, wróg królestwa zbiera swe mroczne siły by zaatakować i zabić swoich przeciwników. Toteż doświadczony Halt, jego dawny uczeń i oczywiści Will wyruszają na niebezpieczną wyprawę, żeby wytropić i powstrzymać żądne zemsty potwory.
   Akcja książki jest rozciągnięta na kilka miesięcy i rozwija się stopniowo, jednak to mi w ogóle nie przeszkadzało, gdyż mogłam w ten sposób oswoić się z tym światem i poznać bliżej bohaterów. Nie brakowało również imponujących starć, utarczek słownych i zwrotów akcji. Ze wszystkich postaci najbardziej do gustu przypadł mi Halt. Imponowały mi jego hardość ducha, odwaga, trzymanie się zasad i szorstka osobowość.
   Tę książkę polecam głównie męskiej części, ale też niekoniecznie, bo ja jestem dziewczyną i powieść spodobała mi się na tyle, że z chęcią sięgnę po kolejne części :)
   

   

niedziela, 26 lipca 2015

48. Losing hope Colleen Hoover

Ilość stron: 384
Wydawnictwo:Otwarte
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10

   Losing hope nie jest kontynuacją Hopeless, a raczej jej uzupełnieniem poprzez pokazanie wydarzeń oczami głównego męskiego bohatera, czyli Deana Holdera.
  Jego historia rozpoczyna się, gdy jego ukochana siostra bliźniaczka jeszcze żyła. Jako troskliwy brat uważa, że chłopak z którym umawia się Les nie szanuje jej i postanawia coś z tym zrobić. Zmusza delikwenta by dał sobie spokój z jego siostrą, a sam pociesza dziewczynę po rozstaniu. Mimo, iż nie była w najlepszej kondycji, to Holder nigdy by nie przypuszczał, że kilka dni później znajdzie jej martwe ciało. Od tej pory życie jego i jego rodziny nigdy nie było takie samo. Ból po stracie ukochanej osoby uniemożliwiał mu normalne funkcjonowanie. Chłopak przez cały czas próbuje zrozumieć decyzję Les i radzić sobie z poczuciem winy pisząc listy do zmarłej.
   Dalszą historię bohatera znają wszyscy, którzy są już po lekturze Hopeless. Poznanie Sky, odkrycie historii Hope, to wszystko mogliśmy przeżywać razem z nim. Zdarzenia opisane z perspektywy chłopaka były ciekawym doświadczeniem, aczkolwiek nie powaliły mnie na kolana, może dlatego, że zakochałam się w historii opisanej oczami Sky i dramatem, z którym musiała się zmierzyć. Nie ukrywam jednak, że mimo wszystko z całego serca współczułam Holderowi, bo i jego los nie oszczędził. Jest to taki typ chłopaka, który oprócz współczucia rodzi przede wszystkim podziw nad jego odwagą i charakterem. 
   Podsumowując cieszę się, że przeczytałam Losing hope, bo znów mogłam spotkać się z tymi wyjątkowymi bohaterami, choć troszkę brakowało mi tutaj rozmyślań Sky. 

piątek, 24 lipca 2015

Liebster Blog Award

 Dzięki nominacji Kasi z bloga http://cynamonkatiebooks.blogspot.com za którą serdecznie dziękuję mam okazję odpowiedzieć na kilka fajnych pytań. Zapraszam :-)

   1.Ile książek jesteś w stanie przeczytać w ciągu tygodnia?                    Wszystko zależy od tego jakiej grubości są dane książki i czy ich fabuła mnie wciągnęła, ale wydaje mi się, że mój rekord to jakieś 3-4 książki. 

   2. Na jakim autorze się ostatnio zawiodłaś?
Pewnie zbiorę za to baty, ale Neil Gaiman. Tak wiem, że większość się nim zachwyca i mam nadzieję, że ja też się wkrótce zachwycę, ale jego Nigdziebądź zdecydowanie nie powaliło mnie na kolana.
   
  3. Wymień trzy swoje ulubione serie książek.
O nie tylko trzy??? No dobrze w takim razie wybieram Szklany tron, Diabelskie maszyny i Dotyk Julii. Mam nadzieję, że inne równie wspaniałe serie się o to nie obrażą. 
  
  4. Wolisz czytać w domu/zamkniętym pomieszczeniu czy raczej na świeżym powietrzu?
To zależy od pory roku, bo teraz najczęściej czytam na tarasie ale zimą jak najbardziej w łóżku lub przy grzejniku.
   5. Co najbardziej cenisz w zewnętrznej budowie książki?
Bez wątpienia okładkę i grzbiet.

 6. Co robisz w wolnym czasie oprócz czytania książek?
Spotkania ze znajomymi, muzyka, oglądanie PLL, TVD i Gry o tron.

 7. Ile stron jesteś w stanie przeczytać w ciągu jednego dnia?
Jeżeli książka mnie zachwyci, jak np Dar Julii (384 stron) to całą w jeden dzień.

 8. Czy czytałeś książkę, która była tak nudna, że musiałaś ją odstawić?
Jeśli chodzi o szkolne lektury, to mam tak cały czas, ale w przypadku książek, które czytam dla przyjemności, to chyba mi się jeszcze to nie zdarzyło.

 9. Ile książek posiadasz w swojej biblioteczce?
Jestem dumną posiadaczką ponad 30 książek i mam zamiar cały czas powiększać swoją biblioteczkę.

 10. Autor, który pisze w tak cudowny sposób, że postanowiłaś przeczytać wszystkie jego książki.
Twórczość Colleen Hoover jest tak wyjątkowa i porusza tak poważne i trudne tematy, że mam zamiar czytać wszystko, co ta pani napisze.

 11. Gdybyś musiała wybrać książki z jednego gatunku literackiego i czytać je do końca życia , który gatunek byś wybrała?
Fantastyka ma to do siebie, że jeśli tylko autorowi nie brakuje wyobraźni, to może tworzyć tak różne i niepowtarzalne światy, że spokojnie mogę się w niej zaczytywać do końca życia.
 
To były moje odpowiedzi, a teraz pytania, które wymyśliłam dla osób, które mam zamiar nominować:
 1. Jaka książka ostatnio wywołała u Ciebie łzy?
 2. Bohater książkowy, którego szczerze nienawidzisz?
 3. Co najchętniej jesz lub pijesz podczas czytania?
 4. Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z książkami?
 5. Romans, thriller czy fantasy?
 6. Jaka jest Twoja ulubiona żeńska postać i dlaczego?
 7. Podaj tytuł najdziwniejszej książki, którą zdarzyło Ci się przeczytać.
 8. W którym świecie przedstawionym najbardziej chciałbyś/chciałabyś żyć?
 9. Czym jest dla Ciebie prowadzenie bloga?
 10. Podaj nazwisko swojego książkowego męża/żony.
A zatem nominacja wędruje do Miryi z bloga http://magiel-kulturalny.blogspot.com. Mam nadzieję, że znajdziesz chwilkę na moje pytania :*
       

środa, 22 lipca 2015

Stosik#2

 Hej, dziś przychodzę do Was z książkami, które nabyłam w lipcu i choć miesiąc jeszcze się nie skończył, to już nie przewiduję bookowych zakupów :)






 
  • Wodospad Lauren Kate
  • Hobbit J.R.R Tolkien
  • Zwiadowcy John Flanagan
  • Zabójczyni i Władca Piratów Sarah J. Maas
  • Igrzyska śmierci Suzanne Collins
  • Zakon Mimów Samantha Shannon
  • Intruz Stephenie Meyer
  Pochwalcie się, jakie perełki udało się Wam zdobyć w pierwszej części wakacji :-)

niedziela, 19 lipca 2015

The Summer Reader Book Tag


  Ten wakacyjny TAG miałam okazję zrobić dzięki nominacji Jane S z bloga http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/ za co serdecznie dziękuję. Zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami i dajcie znać, co o nich myślicie.

Znalezione obrazy dla zapytania lemoniada  Lemoniada: książka, która gorzko, żałośnie się zaczęła, ale potem stała się lepsza.
  Hopeless uznałam za zwykłe romansidło i rzeczywiście początkowo takie było. Oparłam się jednak pokusie odłożenia go i dobrze zrobiłam, bo Colleen Hoover wprowadziła takie zwroty akcji, że do tej pory myślę o losach Sky i Holdera.

Znalezione obrazy dla zapytania złote słońce Złote słońce: książka, która wywoływała u Ciebie niezrównany uśmiech. 
 Pozycją, która wywoływała u mnie uśmiech był Szklany tron Sarah J. Maas. Wydawać by się mogło, że jest to dosyć ciężka fantastyka, ale dialogi Celaeny i Chaola doprowadzały mnie do śmiechu w głos. Cięte riposty i docinki tej dwójki niewątpliwie rozśmieszyłyby każdego.

Znalezione obrazy dla zapytania egzotyczne kwiaty   Egzotyczne kwiaty: książka, której akcja rozgrywa się w innych krajach.
 Nie mogłabym napisać tu o żadnej innej książce niż Klątwie tygrysa Colleen Houck. Akcja rozgrywa się w Indiach, państwie którego kulturą jestem zafascynowana. W tej serii urzekły mnie barwne opisy przyrody, flory, potraw, tradycji, starożytnych świątyń i magicznych przedmiotów. Podsumowując: Indie i ekscytujące wyprawy to coś, co kocham.

Znalezione obrazy dla zapytania cień drzewa   Cień drzewa: książka, w której tajemniczy, mroczny bohater zostaje przedstawiony jako pierwszy.
 Po raz drugi wspomnę o Klątwie tygrysa, bo jest to jedyna znana mi książka, na której początku poznajemy czarny charakter.

Znalezione obrazy dla zapytania plazowy piasek Plażowy piasek: książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja ledwo rozwinięta.
 Cyrk nocy to bez wątpienia powieść, którą ciężko mi się czytało. Opisywana historia i postacie kompletnie do mnie nie przemawiały i przeliczyłam się licząc chociaż na wartką akcję.

Znalezione obrazy dla zapytania zielona trawa    Zielona trawka: bohater, który był pełen życia, że aż się uśmiechałaś.
 Kenji z Dotyku Julii mimo, że był bohaterem drugoplanowym, to swoim entuzjazmem, postawą i humorem zwrócił moją uwagę i głównie dzięki niemu byłam rozbawiona czytając tę książkę. 

Znalezione obrazy dla zapytania arbuz Arbuz: książka, która miała jakiś soczysty sekret.
 Osobom, które czytały Miasto kości nie muszę mówić o jaki soczysty sekret chodziło, więc przejdę dalej :)

Znalezione obrazy dla zapytania kapelusz na słońce Kapelusz na słońce: książka osadzona w ogromnym wszechświecie.
 Tutaj wspomnę o Cinder, którą niedawno przeczytałam. Choć akcja rozgrywa się na Ziemi, to książę gości u siebie tajemniczych i niebezpiecznych przybyszów z Księżyca.

Znalezione obrazy dla zapytania BBQ BBQ: książka, której bohater był opisany jako przystojniak.
 Wielu jest takich bohaterów, ale jednym z ulubionych książkowych przystojniaków jest Will Herondale z DM. Kruczoczarne włosy, intensywnie niebieskie oczy, blada cera, wysportowana sylwetka to coś, co lubię najbardziej.
Znalezione obrazy dla zapytania summer fun Kogo nominuję?
Nominacje trafiają do:
http://cynamonkatiebooks.blogspot.com 

http://wkrainiepelnejksiazek.blogspot.com/ 
 
  

TBR na lato