środa, 30 września 2015

Wrap up, czyli podsumowanie września

 Pierwszy miesiąc nauki minął mi zaskakująco szybko i obficie jeśli chodzi o czytanie książek. Nie wiem, jak i kiedy to zrobiłam, ale pobiłam swój czytelniczy rekord i chciałabym się nim Wam pochwalić.



Ilość stron: 394      Ocena: 7/10

Ilość stron: 363   Ocena: 8/10

Ilość stron: 208   Ocena: 7/10

Ilość stron: 400   Ocena 7/10

Ilość stron: 190   Ocena: 7/10

Ilość stron: 333   Ocena: 8/10

  Ilość stron: 314   Ocena: 5/10

Ilość stron: 498   Ocena: 7/10

Ilość stron: 320   Ocena: 7/10

Ilość stron: 335  Ocena: 7/10

Ilość stron: 412   Ocena: 8/10

  Ilość stron: 277   Ocena: 8/10

Ilość stron: 412   Ocena: 7/10
Ilość stron: 461  Ocena: 6/10

Łączna liczba stron: 4917
Łączna liczba postów: 102
Łączna liczba komentarzy: 958
Łączna liczba wyświetleń: 12 392



72. Piękna katastrofa Jamie McGuire

Ilość stron: 461
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2015
Ocena: 6/10

    To, co mnie zachęciło do sięgnięcia po tę książkę jest przede wszystkich cudowna okładka i intrygujący opis, a jak wypadła sama sama historia?

    Abby jest wzorową uczennicą, piękną i łatwo zawierającą znajomości dziewczyną. Stara się jak najlepiej ukończyć studia i zacząć nowe życie z dala od destrukcyjnego wpływu rodziny. Więc gdy poznaje zepsutego do granic możliwości Travisa wie, że ten nieobliczalny chłopak wprowadzi nie lada zamęt w jej świecie. Kiedy ta dwójka zaczyna spędzać ze sobą każdą chwilę, cała uczelnia zaczyna plotkować o nowej zdobyczy miejscowego podrywacza. Jednak prawda wygląda całkiem inaczej. Nasi bohaterowie są po prostu najlepszymi przyjaciółmi i nie mają zamiaru się ze sobą wiązać, choć między nimi ciągle iskrzy. Abby wie, że nie powinna zakochać się w tego typu mężczyźnie, jednak nic nie może poradzić na to, że przeciwieństwa się przyciągają.
   Początkowo wcale nie miałam zamiaru dawać tej powieści tak wysokiej oceny, bo przede wszystkim kreacja głównych bohaterów nie jest jakaś zaskakująca: sympatyczna nastolatka, której temperament daje o sobie znać w pobliżu równie niegrzecznego chłopaka. Dodatkowo Abby potrafiła zirytować, a i Travis swoim zachowaniem często przyprawiał mnie o nudności. Również fabuła nie powala na kolana, bo jest schematyczna i przewidywalna, liczyłam też na jakieś zaskakujące zakończenie, ale musiałam obejść się smakiem. To, co przemawia na korzyść tej pozycji jest niewątpliwie akcja, której nie można odmówić tempa. Cały czas coś się działo, a wzajemne relacje tych dwóch postaci ciągle się zmieniały. 
   Pomimo swoich wad książkę pochłania się błyskawicznie, bo czytelnik chce się dowiedzieć jak potoczą się losy przyjaciół. Historia miłosna może i jest banalna, ale nadal potrafi oczarować, dlatego tę pozycję chciałabym Wam polecić, bo uważam, że może się ona podobać, a nawet urzec. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros 
Recenzja dostępna również na:
lubimyczytac.pl 
nakanapie.pl 
granice.pl 
empik.pl 
bonito.pl 
matras.pl 






poniedziałek, 28 września 2015

71. Buntownik Julie Kagawa

Ilość stron: 412
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2015
Ocena: 7/10

   Między smokami, a żołnierzami Świętego Jerzego od wieków toczy się okrutna wojna, gdzie obie strony ponoszą ogromne straty. Gdy bliźniacze rodzeństwo Hill trafia do nadmorskiego miasteczka, by zintegrować się z rasą ludzką nie przypuszczają, że zostaną bardzo szybko namierzeni i zdemaskowani. Zadziorna Ember po poznaniu smoka zbiega Riley'a postanawia opuścić Talon i żyć według własnych zasad. Dwójka uciekinierów decyduje się również ocalić przed wyrokiem śmierci Garreta, jednego z członków Zakonu, który również zrozumiał, że dotąd żył w kłamstwie. Trójka głównych bohaterów w tej części skupia się na przetrwaniu, bo na ogonach siedzą im obydwie organizacje i nie spoczną ona, dopóki nie będą martwi. Riley, który dawniej był tak zwanym Kameleonem prowadzi pewną działalność, której zadaniem jest odbicie jak największej liczby pisklaków i uświadomienie im, że Talon je wykorzystuje i ogranicza, dlatego gdy na ich drodze pojawiają się dwie smoczyce w ciele nastolatek postanawia im za wszelką cenę pomóc.
   Po skończeniu pierwszej części ogromnie chciałam się dowiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów, dlatego szybko sięgnęłam po kontynuację. Bardzo spodobało mi się to, że autorka od razu przeniosła nas w wir wydarzeń, które ciągle zmieniały swój bieg. Ucieczki, walki, strzelaniny sprawiały, że nie mogłam się oderwać od lektury, bo musiałam wiedzieć, co będzie dalej. Styl pisania również przypadł mi do gustu, choć wolałabym, żeby było mniej przemyśleń postaci, a więcej dialogów.
   Jedyną rzeczą, do której po prostu muszę się przyczepić jest kreacja głównej bohaterki. Rozumiem, że Ember jest pisklakiem, niedoświadczonym i mającym jeszcze wiele przed sobą, ale ta dziewczyna ma wybitny talent do irytowania. Nie dość, że działa w sposób impulsywny i nieprzewidywalny, to jeszcze te jej rozterki miłosne. Swoim zachowaniem do złudzenia przypominała mi Tris z trylogii "Niezgodna" i niestety muszę powiedzieć, że ta postać nie przypadła mi do gustu. Za to jestem zachwycona męskimi bohaterami, warto sięgnąć po tę książkę choćby ze względu na Garreta i Riley'a. Obaj są niesamowici, odważni i choć nie pałają do siebie sympatią, to w obliczu zagrożenia potrafią stworzyć świetny duet i wtedy wygraną mają w kieszeni. Osobą, która mnie jeszcze zaintrygowała jest Dante. Chłopak ten, mimo że bezwiednie oddany organizacji smoków, to nadal w pewien sposób troszczy się o siostrę i nie chce, by spotkało ją coś złego.
   Reasumując, jestem bardzo zadowolona z tej powieści, bo historia jest dla mnie niezaprzeczalnie oryginalna i pełna zwrotów akcji. Tak jak nie lubię Ember, tak uwielbiam zbiega oraz byłego żołnierza Świętego Jerzego. Jeśli tylko spodobał Wam się Talon, to gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po kolejny tom!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins 
Recenzja dostępna również na:







piątek, 25 września 2015

Oscarowy Tag Książkowy

Za nominację do tego cudownego tagu dziękuję http://magiel-kulturalny.blogspot.com

Nagroda Akademii Filmowej, czyli czyli Oscar dla najlepszej (póki co) książki wydanej w 2015 roku.
Znalezione obrazy dla zapytania czerwona królowa
Do tej pory jestem zachwycona "Czerwoną królową" i póki co ten Oscar wędruje właśnie do niej.
Oscar dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, czyli Twój ulubiony bohater.
Znalezione obrazy dla zapytania chaol westfall
O nieeee nie dam rady wybrać jednego :((( Ale skoro już muszę kogoś wskazać, to niech to będzie Chaol ze "Szklanego tronu" :*
Oscar dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, czyli Twoja ulubiona bohaterka.
Skoro już jesteśmy przy "Szklanym tronie" to jasne jest, że to będzie Celaena Sardothien!!! Nie ma cudowniejszej bohaterki na całym świecie.
Oscar dla najlepszego aktora drugoplanowego, czyli Twój ulubiony drugoplanowy bohater.
Uwielbiam Gabriela Lightwooda z Diabelskich maszyn. Bo kto by nie kochał tego sarkastycznego i niegrzecznego przystojniaka?
Oscar dla najlepszej drugoplanowej bohaterki, czyli Twoja ulubiona drugoplanowa bohaterka.
Energiczna i posiadająca cięty język Kat z "Alicji w krainie zombie" to dziewczyna, którą zdecydowanie chciałabym mieć w gronie swoich znajomych.
Oscar dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, czyli książka, na której przetłumaczenie czekasz ze zniecierpliwością.
Znalezione obrazy dla zapytania a court of thorns and roses
"A court of thorns and roses" to kolejna książka S.J. Maas i nie mogę się doczekać, aż ją wydadzą w Polsce. Będzie to nowoczesna wersja Pięknej i bestii i oczywiście nie zabraknie tu dużej dawki fantastyki.
Oscar za najlepszy pełnometrażowy film, czyli ulubiona powieść dla dzieci.
Powiem tak, żeby mieć cudowne i magiczne dzieciństwo wystarczy przeczytać Harry'ego Pottera, którego będziecie kochać do końca swojego życia.
Oscar za najlepszy montaż, czyli najlepiej wydana(pod względem graficznym) książka.
Znalezione obrazy dla zapytania wodospad lauren kate Mam obsesję na punkcie tej okładki, choć książki jeszcze nie zdążyłam przeczytać, ale już grzecznie czeka na mnie na półce.
Oscar za najlepszą muzykę filmową, czyli książka z muzyką w tle.
Znalezione obrazy dla zapytania eleonora i park
W "Eleonorze i Parku" było mnóstwo idealnie wpasowującej się w klimat książki muzyki.
Oscar za najlepsze kostiumy, czyli najlepsza powieść historyczna.
Jedyną powieścią historyczną, przez jaką udało mi się przebrnąć byli "Krzyżacy" i przyznam, że nie była taka najgorsza.
Oscar za najlepszą reżyserię, czyli Twój ulubiony autor/autorka.
Uważam, że nikt nie może się równać geniuszowi Cassandry Clare oraz J.K Rowling. Te panie są prawdziwymi mistrzyniami w sztuce pisania.
Oscar za najlepszy scenariusz adaptowany, czyli Twoja ulubiona ekranizacja filmowa.
   Ten film mogę oglądać w kółko i w kółko i za każdym razem chwyta mnie za serducho <3
Oscar za 
najlepszy scenariusz oryginalny, czyli książka, którą chętnie zobaczysz na dużym ekranie.
Znalezione obrazy dla zapytania klątwa tygrysa
Sądzę, że twórcy mieliby ogromne pole do popisu, gdyby zekranizowali "Klątwę tygrysa". Nie dość, że pełno tu magii, to jeszcze uroku dodają egzotyczne krajobrazy Indii.
Oscar za najlepsze zdjęcia, czyli książka w której pojawiają się obrazki i ilustracje.

Znalezione obrazy dla zapytania dopóki nie zgasną gwiazdy obrazki ze środka 
 Oscary honorowe i specjalne, czyli Twoja ulubiona książka uhonorowana nagrodą literacką.
Niestety nie mam takiej książki albo po prostu nie przypominam sobie ;/